Strona główna Działy Czarna lista Jak polski mechanik moze zepsuc samochod… KU PRZESTRODZE

Wyświetlanych postów: 15 (wszystkich: 1)
  • Autor
    Wpisy
  • #16696
    Viggen
    Członek

    zastanawialem sie czy sprawe naglosnic lecz mysle ze przyda sie ostrzezenie dla oddajacych w dobrej wierze samochod do naprawy do rodaka.

    Majac do wymiany sprzeglo i kolo dwumasowe w fordzie mondeo zadzwonilem do kilku mechanikow z naszego forum by rozeznac przedzial cenowy uslugi.
    Wybralem mr. P z Bury ktory zajmowal sie moim poprzednim samochodem wczesniej w drobnej sprawie i majac zarejestrowana dzialalnosc gospodarcza w kwestiii naprawy samochodow mogl faktura kontynuowac historie serwisowa samochodu. Musze zaznaczyc ze samochod pojechal o wlasnych silach poza utrudnionym co do stanu poczatkowego przerzucaniem biegow nic mu nie dolegalo. Silnik pracowal sprawnie, pelna moc (115km) rozwijal miarowo cechujac sie umiarkowanuym zuzyciem paliwa.
    glowny pracodawca wraz z dwoma pomocnikami milo i uprzejmie poinformowali mnie planowanych zabiegach nad samochodem, potwierdzili kwote jaka wczesniej uzgodnilismy. W chwili rozmowy towarzyskiej podaczas ktorej dowiedzialem sie ze zaklad sie rozwija, ze slabszego miejsa przeszli w lepiej wysposazony warsztat, zwiekszyla sie obsada mechanikow itd, jednym slowem rozwojowa firma. Zapytalem o mozliwosc sprawdzenia na komputerze samochodu co zostalo portwierdzone. Najpierw mieli sie przyjrzec samochodowi by potwierdzic elementy do wymiany i wtenczas mialem okazje podjac decyzje czy skorzystac z ich czesci wedle ich cen, czy tez samodzielnie sie w stosowne elementy zaopatrzyc. Jako ze czesci ktore nalezalo wymienic sa drogimi elementami szukalem jednak na wlasna reke zaoszczedzajac na tym okolo 70£. Jednakze to wiazalo sie z dluzszym okresem naprawy oczekujac na czesci. Mechanicy (co nie dziwne) poganiali mnie w kwesti dostepnosci czesci gdyz chcieli naprawe skonczyc jak najszybicej mowiac ile to bedzie trwalo ze samochod juz mchem porasta… Po 5 dniach dostarczylem elementy jakie mialem zakupic sam (klocki hamulcowe, sprzeglo, kolo dwumasowe), reszta zas jak slyszalem dwukrotne potwierdzenie od zalozyciela dzialnosci sa juz na miejscu i czekaja na reszte (dwa pasy gumowe). Mr. P mowil jeszcze ze mam do wymiany turbine gdyz strasznie leje i padnie szybko wiec moga to zrobic za jedna praca. Przerazony kosztami zapytalem go o dokladny model turbiny by znalesc identyczna znow w bardziej korzystnej cenie. pytanie to ponawialem codziennie przez kilka dni. Na poczatku z uwagi ze poprzednio to oni czekali na mnie odczekalem 4 dni robocze by zapytac jakie sa postepy naprawy. Uslyszalem odpowiedz ze samochod powinien byc gotowy dnia nastepnego wieczorem lub tez w nastepnym dniu. Od kolejngo dnia rozpoczela sie moja gehenna z tym zakladem. Dzwoniliem po 10 razy dziennie do czlowieka ktory dziwnym trafem nie odbieral telefonow jak to pozniej tlumaczyl jest tak zajety lub tez linia byla zajeta (wiec jednak nie byl). Oddzwonil mi 2 dni pozniej przepraszajac ze nie dal rady wczesniej i ze samochod bedzie gotowy po weekendzie. Kolejne kilka dni trwala proby polaczenia i poznania stanu rzeczy. Konsekwentnie dzien po dniu dzwonilem, wysylalem wiadomosci tekstowe. Raz na 2 dni slyszalem odpowiedz milym glosem jak to jest mu przykro, jak to koledzy w pracy choruja oraz ze potrzebuje "doslownie godzine" by skonczyc samochod. W sobote rano pojechalem wraz z kolega zobaczyc co sie dzieje z moim samochodem. Zastalismy samochod umieszczony na zewnatrz, ogladajac go z zewnatrz przez ogodzenie gdyz warsztat byl zamkniety zas stan wygladal nastapujaca: wyjete lampy przednie, maska zaklejona na tasmie klejacej (gdyz nie bylo do czego ja zamknac), zdjetym zderzakiem, wiszacymi przewodami elektrycznymi i cisnieniowymi (mimo ze tego popoludnia samochod mial zostac odebrany). Zadzwonilem do niego wiele razy az w koncu oddzwonil. Zapytalem o postepy z samochodem odpowiedzial ze dzis po poludniu samochod bedzie do odbioru wtenczas powiedzialem mu ze jestem przy warsztacie zas ten jest zamkniety. Nie ma tam jego, ani jego pracownikow, zas wlasnie przyjechal jakis anglik z kluczami do tego warsztatu. Od tej chwili rozmowa nie toczyla sie tak optymistycznie. Poiwedzial ze musial pojechac do sklepu po czesci, zas chlopaki wzieli wolne. Przykro mu z tego powodu ze samochod nie zostal skonczony, prosi o wyrozumialosc i samochod do srody bedzie gotowy na 100%. Nie majac mozliwosci nawet zabrac samochodu czkealem do srody. Dzownilem wielokrotnie bez sukcesu, wieczorem otrzymalem wiadomosc ze samochod bedzie gotowy nastapenego dnia rano. Kolejne dni I kolejne przesuwanie temrinu. W sobote rano Mr. P zadzwonil ze maja problemy z warsztatem I prosba czy moze przestawic samochod do innego warsztatu by go skonczyc z uwagi na fakt ze landlord wygonil ich z posesji. Po otrzymaniu zgody rozlaczyl sie mowiac ze ma druga linie I zaraz oddzwoni. Dzwonilem do niego kilkanascie razy zas bedac w poblizu magicznego warsztatu kierowalem sie tam wlasnie by rozwiazac definitywnie problem. W miedzyczasie odebralem telefon od wlasciciela warsztatu EUFIX w LONGSIGHT ze samochod jest u niego na LAWECIE, ze zdemontowanym przodem I co on ma z tym zrobic!!! Nie bylo tam I nie mialo tam byc Mr.P, wlasciciel zakladu dostal info on mr.P ze “ma sie ze mna dogadac co do ceny, ja akceptuje warunki I zaplace za lawete”. Odpowiedzialem mu ze nie ma szans na to gdyz przedstawiona przez niego cena jest z UWAGI NA STAN POJAZDU DWUKROTNIE wyzsza od ceny ustalonej z mr.P. Nie zgodzilem sie na te warunki I poprosilem o odwiezienie samochodu skad przyjechal a ja bede sie domagac zwrotu samochodu w stanie w jakim go oddalem. Z uwagi na to ze samochod juz byl rozladowany a wlasciciel zaplacil za przewoz nie bylo to mozliwe. Konwersacje telefoniczne z wlascicielami obydwu zakladow ukazaly zupelnie przeciwne wersje. Z uwagi na wczesniejsze klamstwa mr.P zaufalem jednak czlowiekowi u ktorego moj samochod wyladowal. On nie chcial sie wziac za samochod zanim go nie zobacze. Zrozumial moja sytuacje I dal mi czas na znalezienie warsztatu ktory to zrobi taniej. Dodam ze zaklad ten jest wyposazony computer ktorego do diagnozy uzywa ow nieudolny mechanic wysylajac tam samochody, lecz mr.P powiedzial mi ze oni go OD NIEGO pozyczaja!!!
    Po ogledzinach na miejscu wraz ze specjalistami z zakladu gdzie moj samochod zostal przekazany bez mojego potwierdzenia w rece warsztatu ktorego w ogole nie znalem okazalo sie ze nieudolny mechanic zdemontowal zupelnie niepotrzebnie caly przod tak ze samochod wygladal jak po zdzerzeniu czolowym, sruby z silnika obudowy itd jechaly na lawecie na podszybiu, reszta wrzucona na polozone siedzenie (wraz z poloska, strefa zgniotu itd.). Znalazlwszy warsztat tuz obok mnie I po kolejnej konwersacji z mr.P gdzie zaoferowal sie zaplacic za lawety (oddac za poprzednia I zaplacic mi za kolejna) przesunalem samochod do polskiego warszatu R2 mieszczacego sie w Swinton. Tam samochod zostal naprawiony w 1.5 dnia mechanicy szukali srub do skrzyni, wymienili mi klocki, paski, sprzeglo I kolo dwumasowe. Zaplacilem wiecej niz stadardowa oplata z uwagi na stracony czas w poszukiwaniu czesci rozrzuconych po calym samochodzie. Mechanicy naprawili samochod w sposob standardowy przy tego typu naprawie nie zajmujac sie zdemontowanym bez potrzeby przodem pojazdu gdyz NIE JEST to potrzebne. Mr.p zobowiazal sie do zlozenia przodu we wlasnym zakresie w terminie 2 dni, wraz z mechanikiem ktory na jego polecenie rozebral to tak rozpaczliwego stanu moj samochod. Poprosil mnie jeszcze zebym sam zadzwonil do jego mechanika gdyz nie ma nic na karcie I powiedzial mu ze beda skladac moj samochod… Kolejne rozmowy telfoniczne byly juz nagrywane tak by odzyskac swoje pieniadze w razie potrzeby w sadzie. Oczywiscie samochod nie zostal zlozony a mr.P oswiadczyl ze mam mu za przywrocenie do poprzedniego stanu zaplacic. Po przedstawieniu ewidencji przyznal ze zaplaci za zlozenie samochodu w warsztacie w ktorym stoi samochod. Samochod po zlozeniu okazal sie nadal uszkodzony. Mial mniej niz polowe mocy I palil 9.5-11l/100km. Poprosilem o podpiecie pod computer by wykazac usterke. Okazalo sie ze komputer samochodu wykazal uszkodzone 2 czujniki. Jeden (umieszczony w przedniej czesci pojazdu) jak sie okazalo byl zlamany mechanicznie zapewne przy demontazu niepotrzebnych czesci. Drugi zostal najwyczajniej zniszczony brudem (umieszczony oryginalnie w gumowej rurze za filtrem powietrza, zas otwarty, narazony na wszelkie warsztatowe pyly podczas przekazania samochodu w odpietej rurze). Samochod jak napisalem wczesniej zanim dostal sie do feralnego warsztatu spalanie mial analogiczne do danych technicznych I moc rozwijal bez klopotow. W stanie jakim go otrzymalem nie potrafil pod stroma lecz krotka gorke wjechac na 2 biegu!!! Zakupilem uzywane czujniki i wymienilem je I samochod znow wrocil do poprzedniego stanu. W sumie to nie do konca, gdyz otrzymalem samochod bez oslony silnika chroniacego go od wody, zas za to dostalem czesci do opla, zuzyte szczeki hamulcowe (moj samochod nie ma hamulcow bebnowych), resztki take away (splesniale nieco) I jakies plyny w pojemnikach. Samochod ogolnie w stanie koszmarnym jako ze brudne czesic zostaly wrzucone do srodka ale w koncu koszmar z mr.P sie skonczyl. Sprawa dzis rano zostala skierowana do sadu by odzyskac nadplacone pieniadze.
    Ja wybralem zle lecz w tej samej cenie moglem miec zrobione w 2 innych warsztatach. Zly wybor zaowocowal dochodzeniem swoich pieniedzy, wylaczeniem samochodu na okres 5 tygodni, nadmiernym spalaniem benzyny, szukaniem sposobow naprawienia, czesci, jezdzeniem za nimi, wykonujac setki telefonow do niekompetentnej osoby.

    Tak aby jeszcze rozwiac watpliwosci nie mam ZADNYCH zastrzezen do wymienionych dwoch warsztatow. Oni podeszli do problemu w sposob profesjonalny od poczatku do konca! ! !

    Na ta chwile mr.P zamknal warsztat w Bury lecz moze znow gdzies otworzyc gdzie mila powierzchownoscia I oglada bedzie wabil kolejnych naiwnych klientow opowiadajac im czego sie dopuszcza szanowna konkurencja I ze to sa “budowlancy a nie mechanicy”.
    Moze czas jemu zajac sie budowlanka…

    Szanowny forumowiczu. Zanim pojdziesz z samochodem do warsztatu zapytaj znajomych o opinie o warsztacie a nie polegaj na rozmowie z osoba ktora mimo braku wiedzy moze chciec tylko wyciagnac pieniadze za usluge ktorej wymagania przewyzszaja jego umiejetnosci.

    #102237
    kunegunda
    Participant

    pojechales z samochodem do polaka ?????
    ha ha ha ha az sie zakrztusilem gdzie ty masz rozum chlopie???
    sam sobie jestes winny i twoje sknerstwo gdybs pojechal do tysiac innych profesjonalnych warsztatow ktore posiadaja wykupione ubezpieczenia na prace wykonywane w tych warsztatch to samochod odebralbys w jeden dzien a tak straciles wiecej. pomysl dwa razy zanim cos zrobisz jak to sie mowi chytry dwa razy traci oraz drugie starolpolskie przyslowie : MASZ PECHA 🙂

    profesjonalny warsztat nie mam tu na mysli miejsca gdzie pracuja ciapaci lub cyganie.

    #102243
    7sisters
    Participant

    Warning: get_class() expects parameter 1 to be object, null given in /home/kwiatkow/domains/leeds-manchester.pl/public_html/wp-content/plugins/bbpress-bbcode/class_bbpress2-bbcode.php on line 193
    kunegunda wrote:

    pojechales z samochodem do polaka ?????
    ha ha ha ha az sie zakrztusilem gdzie ty masz rozum chlopie???
    sam sobie jestes winny i twoje sknerstwo gdybs pojechal do tysiac innych profesjonalnych warsztatow ktore posiadaja wykupione ubezpieczenia na

    Niestety, masz calkowita racje. Znakomita wiekszosc polskich 'fachowcow’ w UK profesjonalnoscia nie grzeszy. Za to zada horrendalnych stawek liczac na bezradnosc jezykowa swoich klientow.

    Lepiej, taniej i bezpieczniej isc do angielskiej firmy. Przynajmniej w razie rozprawy w sadzie nie bedziesz musial tlumaczyc korespondencji z nimi…

    #102246
    slanting_eye
    Członek

    Warning: get_class() expects parameter 1 to be object, null given in /home/kwiatkow/domains/leeds-manchester.pl/public_html/wp-content/plugins/bbpress-bbcode/class_bbpress2-bbcode.php on line 193
    7sisters wrote:

    Lepiej, taniej i bezpieczniej isc do angielskiej firmy. Przynajmniej w razie rozprawy w sadzie nie bedziesz musial tlumaczyc korespondencji z nimi…

    i to mnie przekonuje do angielskich firm
    prosto zwiezle i konkretnie wytlumaczone

    #102248
    fatamorgana
    Participant

    Uwaznie sobie poczytałem.
    I powiem tak:
    Z moich doświadczeń wcale nie wynika, ze pójście do POLAKA musi się źle kończyć.
    Raczej przeciwnie, ale pod warunkiem, ze to porządny fachowiec, a nie jakiś dorabiający na ulicy lub w cudzym garażu czy dziad, co nawet na koncie w telefonie nic nie ma. 😈

    Mój wóz jest tu od początku w rekach Polaka i pewnego Hindusa.
    Ale obaj siedza dobrze w temacie i nie odwalają fuszery.
    Hindus ma 30 lat doświadczenia i potrafi bez kłopotu rozłożyc i złożyć sporo aut. Po prostu jest profesjonalistą.
    A przecież cia-pa-ty, nie? 😉

    Natomiast Angole mnie odstręczyli od siebie, nie tyle "błądzeniem", czyli eksperymentami typu "a może to a moze tamto wysiadło", ale raczej wysokimi opłatami bez gwarancji powodzenia.
    Jak już słono płacić, to za naprawdę wysoką jakość.

    Oczywiście bywa róznie- zależy na kogo się trafi.
    W paru przypadkach- o czym kiedyś tu pisałem- to właśnie polscy mechanicy ratowali renomę zakładu mechaniki samochodowej i jako jedyni naprawde solidniejsi i mający lepsze pojęcie o tej robocie- potrafili poradzić sobie z rzeczami, których miejscowi nie umieli ugryźć.
    Bywa jednak i tak, ze Polacy dorabiają tylko, nie mając kwalifikacji, więc o dobrze wykonanej usłudze raczej można zapomnieć. Prowizorka.

    Cóż, trzeba się jakoś przekonać kto jest dobry.
    Niektórzy mają więcej szczęścia, inni mniej.

    #102249
    chomik
    Participant

    Hej,

    Ja naprawiam samochod w kwik ficie, szybko, czysto i nie drogo. Za pierwszym razem jak mialam problem z samochodem tez poprosilam o pomoc znajomego polskiego mechanika, tak zeby nie dorabiac anglikow i co sie okazalo, rodak zaspiewal odemnie dwa razy tyle co bym zaplacila w starym poczciwym kwikficie oczywiscie kometujac ile to bym zaplacila u anglika i jaka fuszere by mi odwalili….

    #102256
    siwyrb
    Członek

    Przesadzacie.
    Wiadomo trafiaja sie leszcze, ale to nie znaczy ze kazdy polak mechanik w Anglii to pozer. Ja zawsze naprawiam swoje samochody u polaka i nie narzekam. Mialem doswiadczenia rowniez z pseudo machanikami z Leeds,co do wymiany uszczelki nie mieli potrzebnych kluczy i krzykneli taka cene ze az mnie zatkalo.
    Jak ktos chce namiar na sprawdzonego mechanika moge dac namiar. piszcie na priva

    #102265
    kunegunda
    Participant

    nie dzieki ja zawsze kozystam z autoryzowanych salonow tak w polsce jak i tu

    #102273
    lodzianka
    Participant

    Nam tez sie przytrafila przygoda z polsko-angielska firma ktora oglasza sie nawet tutaj. Coz samochod naprawiony,ale po 4 tygodniach. Totalny brak kompetencji i olewanie klienta 🙁

    #102274
    Reddbull
    Członek

    Warning: get_class() expects parameter 1 to be object, null given in /home/kwiatkow/domains/leeds-manchester.pl/public_html/wp-content/plugins/bbpress-bbcode/class_bbpress2-bbcode.php on line 193
    chomik wrote:

    Hej,

    Ja naprawiam samochod w kwik ficie, szybko, czysto i nie drogo. Za pierwszym razem jak mialam problem z samochodem tez poprosilam o pomoc znajomego polskiego mechanika, tak zeby nie dorabiac anglikow i co sie okazalo, rodak zaspiewal odemnie dwa razy tyle co bym zaplacila w starym poczciwym kwikficie oczywiscie kometujac ile to bym zaplacila u anglika i jaka fuszere by mi odwalili….

    Kwik fit w tym konkretnym przypadku jest bezuzyteczny. Najlepiej bylo udac sie do jakiegos diesel specialist.

    Jesli moge wiedziec… ile kosztowala Cie naprawa?
    Moja mama miala kiedys ten sam problem w swoim mondeo (mk3, silnik TDDI) i calkowity koszt naprawy to £1200. Bardziej oplacalo sie sprzedac samochod niz go naprawiac…

    #102276
    chomik
    Participant

    Niewiem, mam benzyne 😛

    #102324
    Reddbull
    Członek

    Warning: get_class() expects parameter 1 to be object, null given in /home/kwiatkow/domains/leeds-manchester.pl/public_html/wp-content/plugins/bbpress-bbcode/class_bbpress2-bbcode.php on line 193
    chomik wrote:

    Niewiem, mam benzyne 😛

    😮 a podobno to tylko wada tddi, tdci…

    #102339
    ToRuNiAk
    Członek

    A mozecie polecic jakiegos autoelektryka lub jakis garage? Cos padlo w elektryce i autko nie chce sie ruszyc 🙁

    #102359
    fatamorgana
    Participant

    Warning: get_class() expects parameter 1 to be object, null given in /home/kwiatkow/domains/leeds-manchester.pl/public_html/wp-content/plugins/bbpress-bbcode/class_bbpress2-bbcode.php on line 193

    Warning: get_class() expects parameter 1 to be object, null given in /home/kwiatkow/domains/leeds-manchester.pl/public_html/wp-content/plugins/bbpress-bbcode/class_bbpress2-bbcode.php on line 193
    ToRuNiAk wrote:

    A mozecie polecic jakiegos autoelektryka lub jakis garage? Cos padlo w elektryce i autko nie chce sie ruszyc 🙁

    Mam nadzieję, ze nie masz Xsary Picasso (kilkadziesiąt układów elektronicznych sterujących autem 😯 🙄 ).
    Niestety, elektryków od aut nie znam. 😕

    kunegunda wrote:

    nie dzieki ja zawsze kozystam z autoryzowanych salonow tak w polsce jak i tu

    Jest takie powiedzenie.
    W salonie kupujesz, ale u niezależnego serwisujesz- inaczej albo masz kasę, albo…jesteś frajer. 😆

    #102361
    7sisters
    Participant

    Warning: get_class() expects parameter 1 to be object, null given in /home/kwiatkow/domains/leeds-manchester.pl/public_html/wp-content/plugins/bbpress-bbcode/class_bbpress2-bbcode.php on line 193

    Warning: get_class() expects parameter 1 to be object, null given in /home/kwiatkow/domains/leeds-manchester.pl/public_html/wp-content/plugins/bbpress-bbcode/class_bbpress2-bbcode.php on line 193
    fatamorgana wrote:

    Mam nadzieję, ze nie masz Xsary Picasso (kilkadziesiąt układów elektronicznych sterujących autem 😯 🙄 ).

    Od paru lat jezdze pikusiem HDI, wiec najbardziej 'zelektornizowana’ xsara. Jak do tej pory wszystkie usterki (kolejno: otwieranie szyby w drzwiach, zlaczka w kierownicy i kolo pasowe alternatora) mialy charakter mechaniczny.

    fatamorgana wrote:

    Jest takie powiedzenie.
    W salonie kupujesz, ale u niezależnego serwisujesz- inaczej albo masz kasę, albo…jesteś frajer. 😆

    To prawda. Salon nawet nie sprobuje niczego naprawic, od razu wymienia pol auta czy trzeba czy nie. Dobry niezalezny ma duzo lepsze value for money 😉

Wyświetlanych postów: 15 (wszystkich: 1)
  • <a href="/login/">Zaloguj się</a> aby odpowiedzieć. Nie masz jeszcze konta? <a href="/login/?action=register">Zarejestruj się</a>.