Strona główna Działy Hyde Park Z Toronto do Leeds

Wyświetlanych postów: 15 (wszystkich: 1)
  • Autor
    Wpisy
  • #12922
    Ildefons
    Participant

    Witam wszystkich

    Za nispelna 5 tygodni moja skromna osoba wraz z rodzinka pojawi sie w Leeds z ta drobna roznica, ze w przeciwienstwie do wiekszosci (a przynajmniej tak mi sie wydaje) forumowiczow my przylatujemy z zza wielkiej wody a dokladniej mowiac z Kanady(tesknota za Polska oraz wzgledy rodzinne).
    W zwiazku z tym pytanko : Czy ktos moze przeszedl podobna zmiane ?,jakie sa glowne roznice w sposobie zycia jak i kulturowe oraz ogolnie wszystkie spostrzezenia , ktore uznacie za przydatne.

    P.S
    Mimo, ze to moj pierwszy post to musze przyznac iz od dluzszego czasu sledze co sie na tutejszym forum dzieje (caly czas kopie tez wsrod starych postow) i musze przyznac ,ze fajna macie (niedlugo mam nadzieje bede mogl powiedziec mamy) paczke i tak trzymac !
    Jeszcze raz pozdro dla wszystkich forumowiczow-forumowiczanek.

    P.S.S
    Mam nadzieje na owocna wymiane pogladow.

    #63741
    Agnieszka_77
    Participant

    <<(tesknota za Polska oraz wzgledy rodzinne)>>

    no to leeds rzut beretem od polski…

    #63748
    Ildefons
    Participant

    Jak dla mnie 6 tys.km roznicy(na korzysc Leeds) to calkiem sporo.

    #63749
    fatamorgana
    Participant

    Witaj. Mam znajomą w Oshawie pod Toronto.
    Pisała wielokrotnie jak tam jest, ale sam nie miałem okazji widzieć. Natomiast po obserwacjach własnych TUTAJ, powiem Ci wprost, że chyba jednak Kanadyjczycy trochę lepiej wypadają od Anglików.
    Wszytko zależy od tego z jaką grupą/warstwą społeczną miałeś do czynienia. Mieliście tam dresiarzy np. (tut. chavs)?
    Słyszałem, że młodociane gangi (zwłaszcza czarnych) są największą zmorą dużych miast Kanady – jak w USA, ale jednak powszechna jest opinia, że ponieważ Kanada nie jest upstrzona molochami jak ich sąsiedzi, przeto te negatywne zjawiska nie występują tak często.
    Ponoć narkomania i głupota wśród młodzieży też są sporym problemem, ale zapewne nie ma tam takiej ilości wandalizmu i sytuacji gdy dzieci mają dzieci – jak tutaj…
    No i nie ma na pewno fish&chips na każdym rogu… 😆
    Jakby nie to że tak daleko, to wolałbym coś takiego jak Kanada. Tyle przestrzeni, dzikiej przyrody no i brak problemów z zatłoczeniem kraju.
    A dla sporej ilości ludzi bardzo ważne jest, że nie ma tam u was…ciapatych. Za to tu jest największa kolonia w Europie…:)
    Pozdrawiam. 🙂 😉

    #63750
    idolPL
    Participant

    Za to w Vancouver, na zachodnim wybrzeżu jest wielu chinczyków. Są wszędzie:( Sposobem bycia bardzo przypominają amatorów ciabatty… I są lepiej wyszkoleni w martial arts, co często wykorzystują:(

    #63754
    Ildefons
    Participant

    Hej wiecej optymizmu ,w koncu Anglia to nie Kazachstan .
    Tak jak juz wsponialem jakis czas juz sledze wydarzenia na forum(choc do tej pory niezbyt aktywnie) i mam wrazenie ze najbardziej zawzietych "pisarzy" troche juz znam, tym bardziej pesymistyczny ton tej wypowiedzi jakos nie bardzo pasuje mi do Faty(mam nadzieje ze w nastepnym poscie uslysze troche plusow zycia na wyspach).
    Co do Kanady to nie jest tu tak rozowo jak by ie moglo wydawac.
    Prawda widoczki sa piekne(nawiasem mowiac bardzo pasi mi pomysl Faty na weekendowe wypady, nas mozecie wpisac na zelazna liste) ,ale juz jak ich Fata nazwales ciapaci(kuciorawi lub siniaki jak ich tu nazywaja ) to i tu prawdziwa zmora. Co do gagow to podejrzewam jak wszedzie trzeba poprostu omijac pewne miejsca i po sprawie.

    Tak wiec czekam na jakies bardziej pozytywne posty(Fata moze ty?), oprocz tego mam kilka bardziej konkretnych pytan (jak np:o co chodzi z tablicami rejestracyjnymi bo we wszystkich ogloszeniach cos o tym wspominaja)ale o tym pozniej.
    Pozado z mroznej Kanady.

    #63762
    v-tec
    Członek

    Jeżeli chcesz się 'uwolnić’ od ciapatych to przyjeżdżając właśnie do leeds trafisz z deszczu pod rynnę hi hi 🙂
    A ogólnie to jest tak że z pracą jest ciężko i chyba że masz konkretny fach i długi staż inaczej nie będzie ci tu łatwiej niż w Kanadzie.

    #63764
    GAWEL
    Participant

    Bedziesz mial prawie jak w domu!!! Mowie Ci…Polakow tu ci jest jak mrowkow… 😉 pozdrawiam!!!! 8)

    #63767
    100%polak
    Participant

    Spotkałem tylko 3 osoby z Kanady,ich wspólna cechą było to ,że bardzo wyraźnie mówili po angielsku (wymawiali końcówki słów,otwierali szeroko usta) .Ich poziom był lepszy od tych snobów posługujących się akcentem "oxbridge" 🙂
    Czy to był przypadek ,czy też poziom nauczania jest tam bardzo wysoki?

    P.S.
    Gdybyś zamieszkał między lotniskami Stansted i Luton, miałbyś więcej możliwości częstego wyjazdu do Polski.

    #63774
    idolPL
    Participant

    Bylebyś nie mieszkał na Victoria Station 😉 Do Polski też dojazdy ułatwione ale okolica niespecjalna;) I też sporo naszych 🙁

    #63798
    v-tec
    Członek

    Warning: get_class() expects parameter 1 to be object, null given in /home/kwiatkow/domains/leeds-manchester.pl/public_html/wp-content/plugins/bbpress-bbcode/class_bbpress2-bbcode.php on line 193
    100%polak wrote:

    Spotkałem tylko 3 osoby z Kanady,ich wspólna cechą było to ,że bardzo wyraźnie mówili po angielsku (wymawiali końcówki słów,otwierali szeroko usta) .Ich poziom był lepszy od tych snobów posługujących się akcentem "oxbridge" 🙂
    Czy to był przypadek ,czy też poziom nauczania jest tam bardzo wysoki?

    P.S.
    Gdybyś zamieszkał między lotniskami Stansted i Luton, miałbyś więcej możliwości częstego wyjazdu do Polski.

    Nie widzę bezpośredniego związku między wymową a poziomem nauczania. Wymowa czy akcent zależy od tego jak się mówi w okolicy w której ktoś dorastał. Tam gdzie jest wielu 'świeżych’ emigrantów a tak zdaje sie jest w Kanadzie wymowa będzie bardziej dokładna i 'podręcznikowa’ niż w kraju gdzie mówi się danym językiem od wieków.
    A co do wyjazdów to Leeds ma przecież połączenie z Polską…

    #63803
    fatamorgana
    Participant

    Warning: get_class() expects parameter 1 to be object, null given in /home/kwiatkow/domains/leeds-manchester.pl/public_html/wp-content/plugins/bbpress-bbcode/class_bbpress2-bbcode.php on line 193
    Ildefons wrote:

    Hej wiecej optymizmu ,w koncu Anglia to nie Kazachstan .

    No tak, ale "Boratów" znad Wisły to tu tez nie brakuje…:lol: 😉

    :c5c7a8d34b wrote:

    ….tym bardziej pesymistyczny ton tej wypowiedzi jakos nie bardzo pasuje mi do Faty(mam nadzieje ze w nastepnym poscie uslysze troche plusow zycia na wyspach).

    O tych wszystkich plusach (wg. nas samych) pisaliśmy z V-tecem i 7s tyle razy że chyba nam zbrzydło… (mówię raczej za siebie…:))
    Tyle że z biegiem czasu nie dość że euforia mija i żaden ślad po niej nie zostaje, to jeszcze trzeźwa ocena i "kalkulacja porównawcza" prowadzą do oczywistych wniosków, że kraj zwany przez jego mieszkańców "The Best" plasuje się gdzieś pomiędzy Europą naprawdę nowoczesną i rozwiniętą a tą z kresów…:lol:.

    :c5c7a8d34b wrote:

    Co do Kanady to nie jest tu tak rozowo jak by ie moglo wydawac.

    Ano tego się nie zakłada, ale Canadiens przynajmniej nie robią z siebie pępka świata i nie wciskają sami sobie takiej ciemnoty jak tu…
    Fata nigdy nie pisze bez powodu.
    A skoro już o ciapkach mowa, to musisz wiedzieć, że i oni sami mówią, że ten kraj zwany dumnie Albionem to jest CRAP.
    A nawet sami niektórzy Anglicy o dziwo! I Czesi, Filipińczycy itd…
    I bardzo wielu Polaków.

    :c5c7a8d34b wrote:

    Tak wiec czekam na jakies bardziej pozytywne posty(Fata moze ty?)…

    Spoko, (a czemu znowu ja???)
    Przecież to V-tec na wszystko zrzędzi… 😆 😆 😆

    Pozdrawiam z "miasta środka".

    #63812
    v-tec
    Członek

    > oni sami mówią, że ten kraj zwany dumnie Albionem to jest CRAP

    To akurat nic dziwnego, założę się że od Francuzów usłyszysz że Francja jest merde, a od Niemców że Deutschland ist scheisse… wszyscy narzekają. Czy słusznie czy nie to już inna kwestia. Jak ktoś czyta codziennie the Sun i ogląda wiadomości to trudno żeby nie narzekał, bo media prześcigają się w podawaniu negatywnych informacji.

    #63817
    Ildefons
    Participant

    Zaczynam odnosic wrazenie ,ze szczegolnie Ty Fata i V-tec macie bardzo zblizona opinie o Anglii jak ja o Kanadzie.
    A wiec mam poopozycje :przyjade ,zobacze,porownam i wtedy zapraszam wszystkich na chetnych na piwko (ja stawiam),ewentualnie mozemy to zrobic na jednym z weekendowych wyjazdow (moim zdaniem swietna idea, ale z tego co wiem v-tec nie podpala sie do nich za bardzo), w celu przeprowadzenia bardzo powaznej 😉 rozmowy na temat:

    "Kanada-Anglia, gdzie trawa jest zielensza a tubylcy bardziej fioletowi"

    Napewno bedzie ciekawie

    #63820
    DevilDriver
    Participant

    Przperaszam, ze obiegne od tematu, ale mam sprawe pewna.

    Ildefons, kolego mianowicie potrzbeuje rady pewnej. Moja siostra ma 14 lipca wesele w Toronto. Musze sie szybko zorientowac jak dostac vise. Czy musze zlozyc wniosek w Ambasadzie PL-Canada w Pl czy moge tez probowac w UK. A jesli tak to czy w leeds jest taka ambasada ?? nie sadze chyba… Sorry za tki mejl poszukiwawczo badawczy, ale wlasnie wstalem po nocce i jeszcze do konca nie ogarniam.

Wyświetlanych postów: 15 (wszystkich: 1)
  • <a href="/login/">Zaloguj się</a> aby odpowiedzieć. Nie masz jeszcze konta? <a href="/login/?action=register">Zarejestruj się</a>.