Strona główna Działy Hyde Park POLACY O POLAKACH – NA INNYM FORUM

Wyświetlanych postów: 15 (wszystkich: 46)
  • Autor
    Wpisy
  • #51277
    SAMIRAHINI
    Członek

    ach ten postnatalny kompleks polskiego Edypa.ave Baggins!w gwoli uzupelnienia:bez formy nie ma tresci bo to potentia i actus ale do kogo ja pisze!szkoda formy:wizualnej,intelektualnej i fizycznej.bo rozumiem ze Ty swoja zdobywasz w pocie czola na silowni w bialych skarpetkach do kolan.pozdrawiam 😆

    #51278
    fatamorgana
    Participant

    Baggins? Ty jeszcze nie pojechałeś na ten urlop???
    A jak tam aparat? Robisz nim coś?
    Pozdrawiam (po inteligencku- hehehe!). 😀 😆

    #51281
    fatamorgana
    Participant

    Warning: get_class() expects parameter 1 to be object, null given in /home/kwiatkow/domains/leeds-manchester.pl/public_html/wp-content/plugins/bbpress-bbcode/class_bbpress2-bbcode.php on line 193
    SAMIRAHINI wrote:

    ach ten postnatalny kompleks polskiego Edypa.ave Baggins!w gwoli uzupelnienia:bez formy nie ma tresci bo to potentia i actus ale do kogo ja pisze!szkoda formy:wizualnej,intelektualnej i fizycznej.bo rozumiem ze Ty swoja zdobywasz w pocie czola na silowni w bialych skarpetkach do kolan.pozdrawiam 😆

    Tu się mylisz skarbie.
    Baggins jest co najmniej o.k.
    Nie oceniaj ludzi po jednej, króciutkiej krytyce swego postu.
    Baggins? Chodzisz na siłownię??? 😆 😀
    Przyznaj się. 🙂

    #51284
    SpokoBoyxxx:)
    Członek

    Warning: get_class() expects parameter 1 to be object, null given in /home/kwiatkow/domains/leeds-manchester.pl/public_html/wp-content/plugins/bbpress-bbcode/class_bbpress2-bbcode.php on line 193
    Baggins wrote:

    [quote:a5e2b1e94d]w skrytosci serca oddalam sie wpierwej refleksji nad powyzszym tekstem i w efekcie nie moglam powstrzymac sie od ekstrawertycznej salwy smiechu. Laughing zaiste switna to manifestacja malego ducha i papkinowskiej proznosci.nie sadze by celem samym w sobie owego tekstu byl ferment intelektualny, raczej polechtanie ego poprzez wzbudzenie zaciekawienia, zlosci czy ironi-slowem zaistnienie.

    Blablabla, przerost formy nad trescia :?[/quote
    Jak forma to forma to moze ja sie wypowiem i ci cos powiem sluchaj-Zachowaj dla siebie te subiektywne aluzje nie poparte glebsza konkluzja kontekstu spolecznego- populacji zdeterminowanej entogenicznymi warunkami egzystencji zbiorowej. 🙄 🙄 🙄 😯 😯 ❗ ❗ ❗

    #51285
    Baggins
    Participant

    [quote:2e9579f626]Baggins? Ty jeszcze nie pojechałeś na ten urlop???
    A jak tam aparat? Robisz nim coś?
    Pozdrawiam (po inteligencku- hehehe!).[/quote]
    No aparatem to na ogol dziewczyna rzadzi (co bylo od poczatku wiadome):). Ale jestem zadowolony, ostatnio akumulatorki padly, ale nic to. Urlop to we wrzesniu dopiero. Na silownie ”niestety” chodze, ale glownie biegac i rowerkowac ostatnio. Nic nie poradze,organizm domaga sie wysilku (lata przyzwyczajen), a i w przeszlosci czasem pomagalo. Co do bialych skarpet to nie nosze, nawet na galowo.
    [quote:2e9579f626]szkoda formy:wizualnej,intelektualnej i fizycznej[/quote]
    Faktycznie piszac na forum do takich ludzi jak jaszkoda twojej formy wizualnej i fizycznej. co do pierwszej pewnie czcionke teksu masz na mysli, co do drugiej to palce sie zmeczyly uderzajac w klawiature.
    Pozdro

    #51302
    100%polak
    Participant

    Na podstawie wypowiedzi polaków na różnych forach, telewizja mogłaby nakręcic telenowelę o naszym życiu w UK.Do napisania scenariusza mogłaby zaangażować Pasikowskiego ,bo niektórzy zachowują się jak bohaterowie jego filmów tzn.:
    – wypowiadają co drugie słowo wyraz na K
    – udowadniają ile alkoholu potrafia wypić (w weekendy)
    – przyjaciel ,kolega okazuje się zdrajcą
    – a tak charakterystyczny wątek w jego filmach – zdrada dziewczyny-tutaj nabiera głębszego wyrazu w formie pakistańskiej.

    A oto kolejne wypowiedzi na forach:( ten pierwszy przykład – ci z Poznania rzeczywiście nie lubia Januszów)

    ….powiedzcie jak jest naprawde w Belfascie czy wiesniastwo polaków widac na kazdym kroku , czy naprawde sa tam takie buraki z polski siła odciagnięci od płóga Niebawem dołącze do was i mam nadzieje ze niebede musiał miec do czynienia z wiejskimi paznokciami
    POZDROWIONKA Z POLSKI -POZNAN

    …Sledze miejscowa prase, zdaza sie co pare tygodni spotkac meldunki o podpaleniu domu, wrzuceniu butelki z benzyna do przejezdzajacego samochodu, autobusu; o napadzie w domu i przestrzeleniu mieszkancowi kolan, lokci itp; o ciezkich pobiciach na ulicy przez zamaskowanych ludzi etc etc. Czy zdaza sie to w bezpiecznym miescie? OSOBISCIE znam kolege, ktoremu w zeszlym roku podpalono dom, policja przyjechala nie natychmiast – powiedzieli, ze maja 20 minut na spakowanie sie i wyprowadzenie, ze idzie w ich kierunku duza grupa uzbrojona w kije (w rozmawiajacych z Polakami policjantow dzieciaki rzucaly kamieniami, z takich rzeczy moze rozniecic sie tutaj niezla rozruba, wiec policja w ogole nie reagowala), OSOBISCIE znam kolege, ktorego zrzucono z mostu (Albert Bridge) do wody, zapytano co prawda na poczatku czy umie plywac i powiedziano mu, aby wracal do domu, wracal tam skad przyjechal. Mnie spotkaly tu dwa przykre zdarzenia, za kazdym razem polalo sie naprawde duzo krwi; byc moze po prostu mam pecha lub nie umiem schodzic z drogi; nie umiem w takich momentach udawac ze nie slysze, odwrocic sie i przytakiwac bydlakom, ktore deptaja brudnymi butami i mieszaja z blotem te wartosci dzieki ktorym moze wiekszosc spoleczenstwa nosic miano cywilizowanych ludzi.
    Nie jest tak, ze idac z pracy do domu musisz chylkiem uciekac bo strzelaja, nie ma tu wojny czy czegos w tym rodzaju. Ale moze sie zdarzyc, ze zapuscisz sie o zmroku w falszywa dzielnice i szlag Cie szybko trafi, zaczna prowokowac i rzucac w Ciebie kamieniami, szczeniaki 12-, 13-letni a z boku stoja ich starsi bracia i patrza jak zareagujesz. Oczywiscie unikajac takich miejsc, mozesz tu zyc i pracowac i pewnie nic ci sie nie przytrafi.

    Ludzi, ktorzy beda za chwile pisac, ze w Belfascie jest bardzo bezpiecznie i ze wypisuje tu bzdury pytam: a co bylo w ostatni piatek rano we wschodniej czesci miasta, co? Moze nikt nikogo nie rozwalil, co? Oni strzelaja sie miedzy soba, aha, tylko ze trzeba mieszkac w okolicy i slyszec to na zywo, bach! bach! i slyszec jak odjezdza samochod z piskiem opon a potem wyja syreny i czujesz sie jak w filmie ze Schwarzeneggerem i potem kladziesz sie do lozka i myslisz sobie: ale fajnie, ale fajnie tutaj i bezpiecznie jak bede mial troche szczescia to byc moze jutro zobacze cos takiego z bliska, hej! Albo gdy bede mial duzo, duzo szczescia, to wezma mnie za zakladnika i beda helikoptery i telewizja i bede mial co opowiadac gdy zajade do domu, hej!…..

    ….otoz jestem juz w belfascie 7 lat… ups
    tak jakos zeszlo
    i od kilk miesiecy rozpoczely sie wedrowki polakow… ktorzy pukaja do drzwi i nic nie mowiaz pokazuja karteczke…"jestem studentem z Polski prosze o pieniadze"
    istna plaga
    w ciagu tygodnia potrafia zapukac i 3 osoby
    calkiem niezle ubrane w markowe ciuchy
    bez skrupulow
    tak prosto z mostu
    troche mnie to martwi
    bo sobie mysle ze wcale tak zle nie jest tutaj z praca
    i jednak ludziska sa w stanie sobie cos wykombinowac
    nawet bez jakiegos super zaawansowanego angielskiego
    ale oczywiscie niektorzy to wola na latwizne
    obciachu nie ma bo z dala od Polski i od ludzi ktorzy ich znają….

    …tam jest polski burdel z polskimi alfami (alfonsami)… cale community of newry city jest szczesliwe, bo panny sa urodziwe i jest taniej niz te dziwy co robia escort touring . Czyli 100-130 za 1/2h jest za lokalna lub przyjezdna dziwke, a Polka, Czeszka z Newry to 30-60GBP……
    …Szczegoly dla franka11, zdobyte co prawda z czwartej reki :

    "Siedzimy sobie z kolegami kurtularnie, poznego popoludniu z lekka wieczorem; nadzwyczajniej w swiecie siorpiac herbatke z miodem (to co stalo pod stolem to nie byly flaszki z woda ognista i to nie my bylismy wtedy na wielkiej bance, nie nie…), z patefonu lekka muza ale cicho, nie zeby tam za glosno czy cos… raptem patrzymy a tu wali ktos do drzwi, drze sie jakby go cos opetalo – jeden z nas otwiera a gosciu z miejsca zaczyna sie skarzyc ze szczaja, sraja i rzygaja wszedzie dookola, non stop hari rama w dzien i w nocy, kij wie co tam jeszcze i ze tak dluzej nie bedzie; obraza nas przy tym wyzywajac co drugie slowo. Zaczal sie jakac i szamotac, spadl przy tym ze schodow, uderzajac niechcacy naszego kolege nosem w lokiec. Pozniej poszedl do domu, poslizgnal sie na mydle i na pewno ze zlosci podpalil wlasna chalupe zeby zganiac pozniej na nas. Po tej akcji przyszli wszyscy jego kumple, znajomi i sasiedzi i bez pytania wybili nam palami okna, drzwi, potlukli szklo, psa i wszystkie ciuchy a i porcelane, pokazywali na cos caly czas palcami i krzyczeli jeden przez drugiego, ze ciezko bylo wylapac o co im chodzi: wygladalo u nas jakby wszedl do domu co najmniej jakis Hefalump… To nieprawda, ze wczesniej okradlismy to czy inne miejscowym mieszkanie, zreszta i tak nic tam fajnego/cennego nie bylo…"

    …..Musze sie niestety zgodzic z tym, ze prawie zawsze kiedy slysze jezyk polski na ulicy to sa to niemal wylacznie zdania typu "no i k… pojechlismy tam, x sie naj… Harpem a jutro trzeba do tej ch… pracy" albo dyskusje kombinatorskie – "temu policzymy x £ wiecej, bo to debil i sie nie pozna, tamtemu podp… cos bo nas zrobil w ch…i dal o £10 za malo". Bardzo skutecznie wyeliminowalo to moje i tak szczatkowe ciagoty do powiedzenie komukolwiek "czesc, jestem Marcin"…..

    …dzisiaj bylem w pewnym sklepie na zakupach.
    odezwalem sie po polsku do dziewczyny. kiedys to bylo normalne nikt sie nie spojrzal moze czasem ktos ciekawy.
    ale teraz czuje sie te wrogie spojrzenia sprzedawcy czy obslugi
    ale ja nie powiem ile taki radom czy inne plemiona dzikusow wyniosly stamtad ubran i innych rzeczy. ….

    ..przychodze do pracy a tu moj menager mowi no ladnie tam ladnie pokazaliscie na donegalu az mi bylo wstyd ze jestem polakiem chlopaki sie zabawili z dziewczynka co miala okolo 14 lat jeden zrobi cos glupiego ale to na wszystkich sie odbija bo jestes polakiem…

    …slyszeli o ciaglych awanturach w tej okolicy, mimo nawet tego, iz miejscowa policja ostrzega przez megafony "przybyszow ze srodkowowschodniej europy" aby dla wlasnego bezpieczenstwa opuscila te tereny. Z drugiej strony mieszka tam zaprzyjazniona rodzina z dzieckiem i pomimo tego, ze czasami we wracajace z katolickiego przedszkola dzieci grupy wyrostkow rzucaja ceglowkami, oni nic sobie z tego nie robia i czuja sie poniekad bezpiecznie. Moim zdaniem wszystko zalezy od tego czy miejscowi czuja sie sprowokowani (nie tylko zachowaniem ale takze i wygladem), czy bardzo sie od nich roznisz, co niektorzy z nas mowia, ze Polaka poznac juz z odleglosci kilkunastu metrow, to nie jest wcale klamstwem aczkolwiek i wsrod nas sa osoby mniej rzucajace sie w oczy, nie tylko w obcym kraju; nie tylko odmiennymi rysami twarzy czy sposobem ubierania sie ale chociazby… jakby to powiedziec… spojzeniem, sposobem zwracania uwagi na otoczenie, czy cos w tym rodzaju. Miejscowi wygladaja na pierwszy rzut oka tak, jakby juz byli zrosnieci, z wygladem miasta, obcy – obojetnie czy sa to ludzie z Italii, Portugalii, z Francji czy z Polski – oni wygladaja tak jakos… inaczej. To tak jakbys wszedl do domu w ktorym ktos mieszka od trzydziestu lat i wlasnie niedawno kopil sobie cos nowego, nie koniecznie ze sklepu, niech to bedzie rzecz uzywana ale to jest cos co z miejsca robi wrazenie, ze nie stoi tu od bardzo dawna… I wystarczy, ze taki nowy przybysz napatoczy sie podpitej grupce cwaniakow akurat przed chwila dyskutujacych o tych wszystkich "madafaking polisz basads" – zadyma gwarantowana, nie pomoga ZADNE tlumaczenia, nie bedzie na to czasu (i mi sie to juz zdarzylo, nie raz i nie tylko na Donegalu z tym ze nie wylacznie i polskiego honoru musialem bronic krwia i blizna w ojczyznie znanych z zadziornosci i skorych do bitki angielskich "Hooligans" – zna ktos ten film?). Chyba, ze naprawde z Ciebie niezly sportowiec, ze potrafisz biegac szybciej niz wiatr…

    …Co 4 osoba to Polak!
    Na powaznie to Polacy wszyscy maja na plecach plecaki , na nogach buty do kosza, ale co nas zdradza to oczy .Np ludzie ze wschodniej czesci europy maja oczy zapadniete sine i podkrazane natomiast polacy maja zbyt ciekawskie spojrzenie, orzbiegane oczy ktore wszedzie chca byc i kazdego zlustrowac.takie moje zdanie
    no i oczywiscie odestek panow z torba na jedna ramie tzw. manhatanowka wasami ala dziadek P. i skorzanych czapkach z daszkiem.
    Takiue zycie polaka da sie zidentyfikowac.
    Specjalnie ominalem grupe lysych bez karku bo to nasza narodowa specjalnosc.Pamietam jak pojechalem do polski po rocznym pobycie na wyspach i pierwsze coi powiedzialem do rodziny na lotnisku. O kurcze pieczone ile tu koksow :)…

    …..ty prymitywny granatem od pluga oderwany katoprawicowy chamie …

    #51303
    7sisters
    Participant

    My chyba mieszkamy w dwóch różnych światach. Mieszkam w UK dwa lata i, jak dotąd, najpoważniejsze 'przestępstwo’ jakiego padłem ofiarą to kradzież kołpaków (!) z mojego auta.

    Ludzie kochani! Jak wynajmujecie dom, odżałujcie sobie te 50-100 quid dodatkowo. Czasami może Wam to ocalić życie a na pewno nie będziecie się czuli na emigracji jak w partyzantce.

    #51304
    Baggins
    Participant

    Gosc podal wypowiedzi Polakow z Belfastu (przynajmniej w wiekszosci), a to jest zupelnie inny swiat. Sam gadalem chwile z Polakiem, ktory przyjechal prosto z Belfastu. Poczucie zagrozenia towarzyszy ci tam niemal wszedzie (mniejsze lub wieksze). Przeciez tam jest po prostu wojna wyznaniowa. Polak, wiadomo katolik, i to jest przyczyna ze sie czepiaja (lagodnie ujmujac). Czepiaja sie rowniez sami siebie w stopniu duzo wiekszym niz np w Leeds wiec co dopiero mowic o cudzoziemcach. Takze jakiekolwiek porownania, ze ktos mieszka 2 lata w UK i tylko mu felgi zginely, uwazam za nietrafione. oczywiscie rowniez przytaczanie wypowiedzi ludzi z Irlandii Polnocnej i tytulowanie tego jako ”zycie w UK” jest mocno bledne.
    Pytanie: Po cholere sie meczyc w tym Belfascie?? jest tam sporo ofert pracy dla kadry tzw, ale po co pracownik fizyczny ma sie tam meczyc, skoro podobna prace znajdzie niemal wszedzie w UK.

    Pozdro

    #51305
    Marta Klecz
    Członek

    Ja tez nie bylam swiadkiem takich incydentow, jedynie ze 4 lata widzialam z okna- i to w w dzielni tuz kolo wiezienia bylo…jak dzieciaki ztaranowaly dom takiego grubasa co nic nigdy nie robil tylko siedzial na schodkcha i pil i palil, pewnie cos do tych dzieciakow powiedzial wiec sie wkurzyly i go tam poturbowaly troszke…zadnej krwi nie bylo. Nie widzialam zadnej bojki z polakami w rolach glownych..i nikt tu nie wybija mi okien za to ze jestem z polski, malo tego zdarza sie ze zapominam drzwi do domu zamykac….ups…moze nie powinnam o tym tu mowic …i nic niegdy sie nie dzieje. W najgorszych dzielnicach mieszkalam tu w Leeds, przeszlam przez Seacroft, Harehills, Belle Isle…i owszem nie jest to Swietoszkowo…to nikt nigdy sie nic nie stalo zadnym z moich znajomych.
    Czesto mi sie wydaje ze ludzie sa bardziej tolerancyjni od nas Polakow

    #51328
    v-tec
    Członek

    Warning: get_class() expects parameter 1 to be object, null given in /home/kwiatkow/domains/leeds-manchester.pl/public_html/wp-content/plugins/bbpress-bbcode/class_bbpress2-bbcode.php on line 193
    7sisters wrote:

    My chyba mieszkamy w dwóch różnych światach. Mieszkam w UK dwa lata i, jak dotąd, najpoważniejsze 'przestępstwo’ jakiego padłem ofiarą to kradzież kołpaków (!) z mojego auta.

    Ludzie kochani! Jak wynajmujecie dom, odżałujcie sobie te 50-100 quid dodatkowo. Czasami może Wam to ocalić życie a na pewno nie będziecie się czuli na emigracji jak w partyzantce.

    Moim zdaniem kłopoty mają ci którzy sami ich szukają. Jakoś zawsze niepochlebne opinie o Polakach trafiają do uszu tych przeczulonych na punkcie dumy narodowej, którzy 'nie mogą wytrzymać’ itpd. 🙂 Ja mieszkam 2 lata w UK i jakoś nigdy złej opinii o Polakach nie słyszałem, ani ofiarą przestępstwa nie padłem, z wyjątkiem tego że w Sylwestra dzieciaki urwały mi lusterko w samochodzie, a w następnego Sylwka wybiły mi szybę (mieszkałem już w innym miejscu), myślę, że jest to specyficzny rodzaj chrztu jakiego udzielają tu nowym w Nowy Rok 😕

    #51521
    100%polak
    Participant

    Poniżej wybrane z innego forum, opinie polaków o ….dublińczykach (mieszkających wspólnie w kiepskich dzielnicach).Opinie te pasowałyby do relacji w naszych mediach o podpaleniach w Belfaście,dziennikarze lubią takie sensacyjne opowieści.

    …..O Molloysie slyszalam jedno-tam miejscowi sie trzymaja razem,po 22 zamykane sa drzwi od wewnatrz i zaczyna sie wielka "rabanka",z rozbijaniem butelek na glowie tym co chca i tym co nie chca -straszne ale prawdziwe (a ja sie cieszylam jak glupia ,ze mam pub pod nosem ,do poki mnie nie oswiecono)
    A do zalozenia tematu sprowokowalo mnie wczorajsze "niusy".Kolezanka ,ktora pracuje w Tallaght Hospital opowiadala,ze podczas dlugiego weekendu na intensywna terapie przywieziono 4 pocietych Polakow.Podobno szli od strony "naszego Molloya" i jacys ajrisze po 17-18 lat zaczeli ich zaczepiac wiec ci poloacy podobno zaczeli ich gonic.Dwoch dostalo w okolicy mojej dzielnicy a 2 dobieglo do Squaru i tam trafili brzydko w uliczke na 15 tu ajriszy z nozami.Prawda i fakt jest taki-ze byli tak podziarani,ze jeden z nich mial 20 ran kutych na wielkosc palca Podobno wszyscy leza na intensywnej.Bylam w szoku ale dobila mnie perelka.Facet lat 37 stoi na imprezie podchodzi do niego Airisz,prosi o papierosa-Polak mu daje,a trzymajac w reku drinka (typu gotowy drink Baccardi).Pyta czy chce sprobowac-po czym Arisz bierze i robi mu "tulipana" na twarzy.Gosc trafia na szycie do szpitala-z twarza rozwalona od ucha do zarysu szczeki.I w to wierze-bo Airisze to matoly (bynajmniej jak obserwuje Talla,i niestety wiecej w samym Dublinie dresow niz kolnierzykow).I w zwiazku z tym powiem tak.Mowia ze jak ktos guza szuka to guza znajdzie-owszem,ale ja nie naleze do ludzi ,ktorzy szukaja guza,a mimo wszystko zdarza mi sie wracac pozniej (Np z zakupow,czy spotkania z kolezanka).To jest wszystko nienormalne i chore i tak sie zastanawiam,ze mimo tego,ze tak narzekamy na "naszych" warto byloby sie jakos "zgrac",pomagac i nie czuc takiej znieczulicy.Zacznijmy wychowywac Irysow troche.Nie wiem skad sie objawia ta agrsja i nienawisc ale co drugi ma kastet lub noz w kieszeni.Ja rozumiem ze my Polacy swietlani nie jestesmy-ale wybaczcie moi drodzy swoich sie tak nie boje jak obcych,i wiem i wierze-ze w podbramkowej sytuacji Polacy by zareagowali.To tyle na ten czas….

    ….Niefajne rzeczy dzieja sie wszedzie, jakis czas temu na Dame Street okolo polnocy dostalem dosc mocno z piesci w skron od mijajacego mnie Irlandczyka lat na oko 20 pare. Zbaranialem, bo zanim mnie uderzyl nawet nie spotkalem sie z nim wzrokiem, szczerze mowiac nawet go nie zauwazylem. Troche mnie zamroczylo , stoje i probuje poskladac o co chodzi a koles mnie pyta czy nie mam dla niego papierosa…

    ….Ja mieszkam w samym Centrum (D1) i powiem szczerze- BAGNO!!!! Dzis wracajac z pracy (godz 21;35) musialam poprosic obcego faceta (pakistana- oni nie nosza nozy ) by mi towarzyszyl 15m , bo pod blokiem (nowy apartamentowiec) siedzial grupa (ok 8-10 osob) zacpanych, pijacych piwo i skaczacych do siebie z lapami (bo ja cie kocham a ty mnie bijesz itp) .Wiec troche sie przestraszylam , szczegolnie widzac w grupie 2 osoby, ktore dzis aresztowalismy za kradziez.Nie bylo mi milo.Widok z balkony mam sliczny, gory na horyzoncie, milo na prawde, a ponizej…… spalone auta, bijace sie malolaty, od piatku do niedzieli moge krecic porno na zywo.Wiec coz, ciezko powiedziec jaka dzielnica jest bezpieczna, powiem tylko jedno- ICH TRZEBA RESOCJALIZOWAC, i wychowac jak ludzi nastepne pokolenie, bo to juz jest stracone. Pozdrawiam……

    ….W Phoenix Park maja swoje koszary. Kiedys widzialem jak czworka knackersow lala goscia jakims kijem, padl na ziemie i zaczeli go kopac. Zadzwonilem momentalnie na 112 i podalem dokladne namiary. Odechcialo mi sie czekac po 15 minutach. Zreszta facetowi udalo sie jakos uciec, gdy straz parkowa odwrocila uwage bijacych. Przeciez sam ich nie bede lal. Co ja, kurcze, jakis Mike Tyson jestem zeby wariata udawac?….

    ……Od siebie dodam taką anegdotkę sprzed 2 lat. Około godziny 8 pm szedłem sobie James Street, ulicą szeroką i jasną i raptem wyrosła przede mną grupka 6-8 nastolatków z KARNISTREM i ZAPALNICZKĄ PROPONUJĄC, ŻE MNIE NA MIEJSCU SPALI. Ponieważ karnisterek był odkręcony a zapalniczka właśnie była zapalana sp… łem stamtąd dość prędko. Szczerze mówiąc to nigdy ani przedtem ani potem nie biegłem tak szybko. Ta bezsensowna agresja jest bardzo dziwna i różna od polskiej…..

    Na gowniazerie najlepiej ostro zareagowac (nawet po polsku dziala), nie bac sie, oni tylko w gebie mocni. I szukac pomocy u starszych tubylcow – jezeli sa- sami czesto reaguja, jak widza ze ktos nie daje rady. Albo wiac, jak ktos ma kondycje. Sam uwazam w sumie tylko na ”cyganow”, czy jak kto woli travellersow. Mielismy z nimi nie raz problemy i oni sa naprawde nieobliczalni. W duzej mierze to oni wlasnie kradna i pala auta…..

    ….Sobota rano – tygodniowe zakupy w Dunness Stores. “Geniu, ja pier**** co za poj**** kielbasa ci gow**** Irlandczycy maja”. Na co moja znajoma (stad i nie w zab po polsku) reaguje: “Hey Gosia. They’re Polish. Why don’t you say ‘Hello” Why….????

    ……Sobotni wieczor, impreza w polskim pubie. Godzina 19:00. Bojka na zewnatrz, panowie pruja sobie geby, ochroniarze nie reaguja… Wkoncu panowie sie mecza i zostaja wpuszczeni (!) z powrotem do srodka. To samo miejsce, kilka godzin pozniej. Kilka Pan tancuja na parkiecie. Otacza je grupa Panow, very touchy- feely. Uprzejmie prosby o zostawienie w spokoju nie przynosza rezultatu. Panie sie oburzaja I uzywaja mocniejszych slow. Brak rezultatu…. Wstaja inni Panowie i rozpoczyna sie kolejna bojka na zewnatrz…

    ……….W pewnym momencie przyszła jakaś dziewczyna i mówi do niego:
    – I took bad bus and i lost half hour, for this reason i’m late. K**wa… I’m so tired!
    Więc ja: – Polka?
    A ona: – O mój Boże! Po akcencie mnie poznałaś?

    #52363
    Mediator
    Członek

    Warning: get_class() expects parameter 1 to be object, null given in /home/kwiatkow/domains/leeds-manchester.pl/public_html/wp-content/plugins/bbpress-bbcode/class_bbpress2-bbcode.php on line 193
    MICHAEL wrote:

    No ale skoro nie potraficie podyskutować na forum…
    Poczekajmy, moze znajdzie się ktoś – kto ma coś do powiedzenia. POZDROWIENIA

    Wiesz Michael, pewnie nie masz nawet pojecia ilu z tych ludzi, ktorzy "nie potrafia dyskutowac" to osoby bardzo dobrze wyksztalcone, wielu z nich jest lub bylo w Polsce dziennikarzami, informatykami, lekarzami i przedstaicielami inych specjalnosci. Na forum wymieniaja poglady a nie traktuja go jako platfomy autoreklamy. Na pewno zadna z tych osob nie napisalaby "na emigracjach". Takiej formy sie nie stosuje i jest ona bledna na gruncie regul jezyka polskiego. Ty zarzucasz tym ludziom personalne ataki. Ktos nawet porownal Cie do Adolfa nie bedacego Dymsza. Nie dziw sie takiej reakcji, skoro dajesz prawo bytu pojeciu "Polak nizszej kategorii". Polak to nie prawo jazdy. I nie twierdze, ze wszyscy przyjezdzajacy tutaj Polacy to wzor cnot wszelakich i IQ na poziomie Sharon Stone. Twierdze natomiast – wpisujac sie w ton innych wypowiedzi, ze prawo przyjazdu do Anglii i podjecia proby znalezienia drogi do lepszej przyszlosci ma kazdy Polak. Jesli chce lub musi spac w osmiu na jednym materacu – jego wolnosc. To nie jest dobre. Ale to jego prawo. Jesli ktos chce dostepu do tego -wcale nie takiego slodkiego i miekkiego – tortu tylko dla siebie i sobie podobnych "ludzi sukcesu", to naprawde powinien wybrac sie do Brunei i powiedziec to tamtejszemu sultanowi. Mikry gosc ale wysmialby takiego analityka i jego 60 tysiecy rocznie. Nie lubie postaw polegajacych na probie wyselekcjonowania z wlasnego narodu czegos w rodzaju reprezentacji skladajacej sie z wybitnych i skutecznych a w dodatku wyksztalconych. To jak budowanie jakiejs arki, ktora na ksztalt mega-autokaru zajedzie na Victorie i wysiada z niej ludzie, o ktorych angielskie babcie beda opowiadac wnukom cudowne historie. I jak tu nie miec skojarzen z dwuszeregiem aryjskich blond gimnastykow ze szturmowymi horagwiami? Ja mam takie skojarzenia. Pomysl do zrealizowania w Anglii? To byloby trudne. Ja moze podpowiem – lepiej zlikwidowac wszystkich, ktorzy nie pasuja do wysokich standardow jeszcze na miejscu w Polsce. No, moze przynajmniej zamknac ich albo zabrac im paszporty.

    Zadawanie pytan, dlaczego Polacy pracuje za 5.05 funta i pytan podobnej kategorii jest czysta demagogia. Rynek pracy to podaz i popyt. W warunkach emogracji zniesiona jest w duzym stopniu swoboda wyboru a presja swiadomosci, ze odrzucenie byle jakiej placy moze skutkowac brakiem pracy w ogole jest o wiele silniejsza niz w kraju. Z wiadomych i oczywistych wzgledow. Ale jesli w Polsce zostawilo sie kwity bezrobotnego albo rodzine nie dajaca sie jak na zlosc utrzymac za 800 zl, to te smieszne i ponizajace £ 5.05 nabiera innego znaczenia. Szanuje czlowieka, ktory spi na materacu w zatloczonym pokoju, pracuje ciezko i odklada pieniadze na przyszlosc swojej rodziny albo wysyla je zonie. Moze nie jest obrotny, nie zna jezyka na tyle, by uniknac wyzysku Polakow (zareczam Ci, ze oni uwazaja siebie za tych z "lepszej kategorii"). Szanuje go. Daje z siebie tyle i le moze. Daje z siebie wszystko. Ale ktos pociaga go pod lachow i pijaczkow bez honoru, ktorzy psuja mu image. Nieudacznikow, ktorzy pracuja za grosze. W jego pojeciu za grosze. Niech ten geniusz wraca do Polski i jako osoba "wyzszej kategorii" zrobi z tej Polski kraj, w ktorym Ci z nizszej tez beda mieli prawo do godnego zycia na chocby minimalnym poziomie. O to walczyl kiedys Nelsnon Mandela i ojciec Orlando Blooma (potem sie okazalo, ze jednak nie biologiczny). Zbyt odlegle i patetyczne porownanie? Nawet jesli, to mniej szkodliwe niz kategoryzowanie przedstawicieli mojego i Twojego narodu. Jedna bramka z kijkiem do selekcji juz w Polskiej historii byla. Nie budujmy nastepnych. I to bylby moj subiektywny glos w tej dyskusji. Pozdrawiam wzystkich bez wzgledu na przynaleznosc do kategoii wyzszej czy nizszej.

    #52364
    Mediator
    Członek

    Warning: get_class() expects parameter 1 to be object, null given in /home/kwiatkow/domains/leeds-manchester.pl/public_html/wp-content/plugins/bbpress-bbcode/class_bbpress2-bbcode.php on line 193
    MICHAEL wrote:

    Gwoli przypomnienia podam, ze to niejaka pani Marta Klecz napisala najpierw –
    "CHyba ty jestes nowym HITLEREM", a jakis V-tec wtórował – " Tylko nie zapomnij podać pochodzenia twojego boyfrienda, pseudointeligenciku " , co troszke mnie zaskoczyło. Ja nie czynię osobistych aluzji i uszczypliwości do autorów postów tylko staram się zawsze odnosić do tresci ich wypowiedzi. Nie widzę sensu takiego zachowania na forum !

    No ale skoro nie potraficie podyskutować na forum…
    Poczekajmy, moze znajdzie się ktoś – kto ma coś do powiedzenia.

    POZDROWIENIA

    Wiesz Michael, pewnie nie masz nawet pojecia ilu z tych ludzi, ktorzy "nie potrafia dyskutowac" to osoby bardzo dobrze wyksztalcone, wielu z nich jest lub bylo w Polsce dziennikarzami, informatykami, lekarzami i przedstaicielami inych specjalnosci. Na forum wymieniaja poglady a nie traktuja go jako platfomy autoreklamy. Na pewno zadna z tych osob nie napisalaby "na emigracjach". Takiej formy sie nie stosuje i jest ona bledna na gruncie regul jezyka polskiego. Ty zarzucasz tym ludziom personalne ataki. Ktos nawet porownal Cie do Adolfa nie bedacego Dymsza. Nie dziw sie takiej reakcji, skoro dajesz prawo bytu pojeciu "Polak nizszej kategorii". Polak to nie prawo jazdy. I nie twierdze, ze wszyscy przyjezdzajacy tutaj Polacy to wzor cnot wszelakich i IQ na poziomie Sharon Stone. Twierdze natomiast – wpisujac sie w ton innych wypowiedzi, ze prawo przyjazdu do Anglii i podjecia proby znalezienia drogi do lepszej przyszlosci ma kazdy Polak. Jesli chce lub musi spac w osmiu na jednym materacu – jego wolnosc. To nie jest dobre. Ale to jego prawo. Jesli ktos chce dostepu do tego -wcale nie takiego slodkiego i miekkiego – tortu tylko dla siebie i sobie podobnych "ludzi sukcesu", to naprawde powinien wybrac sie do Brunei i powiedziec to tamtejszemu sultanowi. Mikry gosc ale wysmialby takiego analityka i jego 60 tysiecy rocznie. Nie lubie postaw polegajacych na probie wyselekcjonowania z wlasnego narodu czegos w rodzaju reprezentacji skladajacej sie z wybitnych i skutecznych a w dodatku wyksztalconych. To jak budowanie jakiejs arki, ktora na ksztalt mega-autokaru zajedzie na Victorie i wysiada z niej ludzie, o ktorych angielskie babcie beda opowiadac wnukom cudowne historie. I jak tu nie miec skojarzen z dwuszeregiem aryjskich blond gimnastykow ze szturmowymi horagwiami? Ja mam takie skojarzenia. Pomysl do zrealizowania w Anglii? To byloby trudne. Ja moze podpowiem – lepiej zlikwidowac wszystkich, ktorzy nie pasuja do wysokich standardow jeszcze na miejscu w Polsce. No, moze przynajmniej zamknac ich albo zabrac im paszporty.

    Zadawanie pytan, dlaczego Polacy pracuje za 5.05 funta i pytan podobnej kategorii jest czysta demagogia. Rynek pracy to podaz i popyt. W warunkach emogracji zniesiona jest w duzym stopniu swoboda wyboru a presja swiadomosci, ze odrzucenie byle jakiej placy moze skutkowac brakiem pracy w ogole jest o wiele silniejsza niz w kraju. Z wiadomych i oczywistych wzgledow. Ale jesli w Polsce zostawilo sie kwity bezrobotnego albo rodzine nie dajaca sie jak na zlosc utrzymac za 800 zl, to te smieszne i ponizajace £ 5.05 nabiera innego znaczenia. Szanuje czlowieka, ktory spi na materacu w zatloczonym pokoju, pracuje ciezko i odklada pieniadze na przyszlosc swojej rodziny albo wysyla je zonie. Moze nie jest obrotny, nie zna jezyka na tyle, by uniknac wyzysku Polakow (zareczam Ci, ze oni uwazaja siebie za tych z "lepszej kategorii"). Szanuje go. Daje z siebie tyle i le moze. Daje z siebie wszystko. Ale ktos pociaga go pod lachow i pijaczkow bez honoru, ktorzy psuja mu image. Nieudacznikow, ktorzy pracuja za grosze. W jego pojeciu za grosze. Niech ten geniusz wraca do Polski i jako osoba "wyzszej kategorii" zrobi z tej Polski kraj, w ktorym Ci z nizszej tez beda mieli prawo do godnego zycia na chocby minimalnym poziomie. O to walczyl kiedys Nelsnon Mandela i ojciec Orlando Blooma (potem sie okazalo, ze jednak nie biologiczny). Zbyt odlegle i patetyczne porownanie? Nawet jesli, to mniej szkodliwe niz kategoryzowanie przedstawicieli mojego i Twojego narodu. Jedna bramka z kijkiem do selekcji juz w polskiej historii byla. Nie budujmy nastepnych. I to bylby moj subiektywny glos w tej dyskusji. Pozdrawiam wzystkich bez wzgledu na przynaleznosc do kategoii wyzszej czy nizszej.

    #52365
    Mediator
    Członek

    Warning: get_class() expects parameter 1 to be object, null given in /home/kwiatkow/domains/leeds-manchester.pl/public_html/wp-content/plugins/bbpress-bbcode/class_bbpress2-bbcode.php on line 193

    Warning: get_class() expects parameter 1 to be object, null given in /home/kwiatkow/domains/leeds-manchester.pl/public_html/wp-content/plugins/bbpress-bbcode/class_bbpress2-bbcode.php on line 193
    Mediator wrote:

    MICHAEL wrote:

    Gwoli przypomnienia podam, ze to niejaka pani Marta Klecz napisala najpierw –
    "CHyba ty jestes nowym HITLEREM", a jakis V-tec wtórował – " Tylko nie zapomnij podać pochodzenia twojego boyfrienda, pseudointeligenciku " , co troszke mnie zaskoczyło. Ja nie czynię osobistych aluzji i uszczypliwości do autorów postów tylko staram się zawsze odnosić do tresci ich wypowiedzi. Nie widzę sensu takiego zachowania na forum !

    No ale skoro nie potraficie podyskutować na forum…
    Poczekajmy, moze znajdzie się ktoś – kto ma coś do powiedzenia.

    POZDROWIENIA

    …. no i oczywiscie w moim wlasnym tekscie powinno byc "emigracji" a nie "emogracji" a na samym koncu "wszystkich" a nie "wzystkich". Wzystkich serdecnie przeprasam. Mediator

    #52380
    Marta Klecz
    Członek

    JEEEEEEEEeeeeee

Wyświetlanych postów: 15 (wszystkich: 46)
  • <a href="/login/">Zaloguj się</a> aby odpowiedzieć. Nie masz jeszcze konta? <a href="/login/?action=register">Zarejestruj się</a>.