Strona główna Działy Motoryzacja polskie auto w anglii

Wyświetlanych postów: 15 (wszystkich: 16)
  • Autor
    Wpisy
  • #47096
    7sisters
    Participant

    Warning: get_class() expects parameter 1 to be object, null given in /home/kwiatkow/domains/leeds-manchester.pl/public_html/wp-content/plugins/bbpress-bbcode/class_bbpress2-bbcode.php on line 193
    jackyl wrote:

    [quote:8588a857f5]
    Koty tak przechodzą przez drogę: a nuż się uda?

    a kurczaki..? :P[/quote]

    Chickens do not cross a road any longer. Bird flue quarantine.

    #47104
    jackyl
    Participant

    Warning: get_class() expects parameter 1 to be object, null given in /home/kwiatkow/domains/leeds-manchester.pl/public_html/wp-content/plugins/bbpress-bbcode/class_bbpress2-bbcode.php on line 193

    Warning: get_class() expects parameter 1 to be object, null given in /home/kwiatkow/domains/leeds-manchester.pl/public_html/wp-content/plugins/bbpress-bbcode/class_bbpress2-bbcode.php on line 193
    7sisters wrote:

    jackyl wrote:

    :b36a30e97d wrote:

    Koty tak przechodzą przez drogę: a nuż się uda?

    a kurczaki..? 😛
    [/quote]
    Bird flue quarantine.[/quote]

    ..and I thought it’s cause of Lepper’s rednecks roads blockin.. 😉

    #47111
    fatamorgana
    Participant

    [quote:76ef368d10]

    Drogi Fatamorgano, u Ciebie wygląda to dokładnie tak samo jak u innych. Nie zgłosiłeś się na posterunek? To nie jest pilne więc Cię gonić nie będą ale w końcu ta sprawa Cię znajdzie. Wróci ze zdwojoną siłą kiedy znowu zatrzyma Cię policja lub, odpukać, spowodujesz kolizję. Ale może Ci się uda, może ubezpieczalnia jednak nie zauważy i wypłaci, może Urząd Skarbowy się nie dowie i nie będziesz musiał płacić podatku.

    Koty tak przechodzą przez drogę: a nuż się uda?[/quote]

    Jak napisałem: Nie wiesz jak u mnie wszystko wygląda, więc nie zakładaj z góry czegoś, czego i tak nie wiesz.
    Z tego biorą się nieporozumienia i myślenie typu: ja wiem lepiej…
    Machałem już nie raz jak odjeżdżałem na lotnisko…innym samochodem. "

    A zakład że nie znajdzie???
    W przeciwieństwie do kotów ja nie dość, że panuję nad sytuacją, to jeszcze "rozglądam się uważnie i na lewo i na prawo zanim przejdę"…
    We wszystkim można być grzecznym i ugrzecznionym.
    Jak ktoś lubi robić wszystko na tzw. wszelki wypadek niech robi. Ale i tak większość robi na łapu capu. Ja tam wolę być po środku…
    A zresztą: róbta co chceta, byleśta nie żałowali…

    Widzieliście kogoś kto kocha rozmaite przepisy i absolutnie wszystkie stosuje???
    Z takiego nawet urzędnicy się śmieją….

    #47112
    7sisters
    Participant

    No coz, Fatamorgano. Nie bede sie przeciez kopac z koniem.

    #47118
    v-tec
    Członek

    [quote:60f99beb79]Z councilu jednak mamy przynajmniej więcej bo jednak służby miejskie i Policja coś tam pracują dla nas wszystkich.
    A z road taxu nie ma w sumie nic, bo od czasu jak tu jestem, widziałem tylko jeden remont ulicy, a to grubo za mało. [/quote]

    ROTFL
    Policja, tak, bardzo dużo robi dla ciebie, przysyła ci mandaty do płacenia 🙂
    A road tax? Wyjedź kiedyś z miasta, przejedź się motorwayem, za wszy go nie zbudowali, tylko za money z road taxu. Zauważyłeś, że motorwaye są bezpłatne? Porównaj z Francją czy Italią…
    A u mnie non-stop są remonty, już się wkurzam na to…

    [quote:60f99beb79]A jak chodzi o poproszenie przez gliny udowodnienia, że jeździmy mniej niż pół roku po ich drogach, to wyjaśniam, że nie ma takiego zapisu w prawie angielskim, który nakazuje przechowywać jakiekolwiek bilety, i nie mamy obowiązku niczego w tym zakresie udowadniać.
    [/quote]

    http://www.direct.gov.uk/Motoring/BuyingAndSellingAVehicle/ImportingAndExportingAVehicle/ImportingAndExportingArticles/fs/en?CONTENT_ID=10014623&chk=TiJpGX
    – oczywiście nie zawsze i nie każdy glina bedzie się tego od razu domagał…

    #47119
    fatamorgana
    Participant

    [quote:b766b7ba82]
    Policja, tak, bardzo dużo robi dla ciebie, przysyła ci mandaty do płacenia 🙂
    A road tax? Wyjedź kiedyś z miasta, przejedź się motorwayem, za wszy go nie zbudowali, tylko za money z road taxu. Zauważyłeś, że motorwaye są bezpłatne? Porównaj z Francją czy Italią…
    A u mnie non-stop są remonty, już się wkurzam na to…[/quote]

    V-Tec, czy ty ciągle płacisz mandaty ???
    Ja zapłaciłem tylko dwa, ale nigdy nie przez gliny lecz przeklętych Parking Attendances, w dodatku nie za niezapłacenie parkingu, lecz baaardzo kontrowersyjne parkowanie (wg. nich) dwoma kołami na zatoczce dla busów…

    Jasne, że zauważyłem, ale oni je zbudowali dawno temu, a my płacimy teraz i teraz jeździmy po dziurach…To trochę tak jak z "gierkówką" w Polsce…W sumie jednak nie są bezpłatne, bo każą płacić ten cholerny tax…

    [quote:b766b7ba82]Cytat:
    A jak chodzi o poproszenie przez gliny udowodnienia, że jeździmy mniej niż pół roku po ich drogach, to wyjaśniam, że nie ma takiego zapisu w prawie angielskim, który nakazuje przechowywać jakiekolwiek bilety, i nie mamy obowiązku niczego w tym zakresie udowadniać. [/quote]

    [quote:b766b7ba82]http://www.direct.gov.uk/Motoring/BuyingAndSellingAVehicle/ImportingAndExportingAVehicle/ImportingAndExportingArticles/fs/en?CONTENT_ID=10014623&chk=TiJpGX
    – oczywiście nie zawsze i nie każdy glina bedzie się tego od razu domagał… [/quote]

    (…) European Union vehicles
    It is the responsibility for the driver to prove how long the vehicle has been in the country. This can be achieved by producing ferry tickets. Used or unregistered vehicles brought into the UK will be allowed to circulate freely for six months in any 12 month period without the need to register.(…)

    Może się mylę, ale tu pisze CAN BE a nie MUST /SHOULD BE…
    Zatem, raczej nie należy oczekiwać znajomości takiego zapisu przez wszystkich wjeżdżających do UK, a co za tym idzie: przechowywania skrupulatnie biletów promowych…
    No i przecież nawet jak się dowiemy, bilet zawsze mogliśmy gdzieś zgubić.
    Gliny dobrze wiedzą, jak często ludzie zmieniają adres w tym kraju, zatem o zgubienie/zostawienie w czasie przeprowadzki nie trudno.
    Poza tym ja mam jeszcze jeden sposób na ten problem z polskim autem za długo tu trzymanym, ale go nie zdradzę…

    A poza tym:
    (…)There are international agreements which provide for the temporary use of a vehicle in a foreign country for a limited time, usually six months in a 12 month period. A visitor to the UK may use a vehicle displaying foreign plates, provided that all taxes (including vehicle excise duty) are paid in their country of origin.(…)
    Usually 6 months, czyli sami nie podają ile dokładnie.
    Powie mi ktoś jak to naprawdę rozumieć???
    (…)Used or unregistered vehicles brought into the UK will be allowed to circulate freely for six months in any 12 month period without the need to register.(…)
    Jak się to czyta, to wynika z tego, że kupując używany bądź niezarejestrowany wóz tu, w UK, można nim jeździć bez zarejestrowania przez 6 miesięcy… Ale to bez sensu, bo jak można jeździć bez zarejestrowania, skoro bez tego nikt nie sprzeda nam ubezpieczenia…
    Rozumiem, że mowa jest o obrocie na rynku takim autem, ale jak go nikt nie kupi po 6-ciu miesiącach z jakiegoś placu, to co wtedy??? 😀
    ❓ ❓ ❓
    Pozdrawiam zmotoryzowanych.

    #47128
    7sisters
    Participant

    [quote:3af06de28f]

    (…) European Union vehicles
    It is the responsibility for the driver to prove how long the vehicle has been in the country. This can be achieved by producing ferry tickets. Used or unregistered vehicles brought into the UK will be allowed to circulate freely for six months in any 12 month period without the need to register.(…)

    Może się mylę, ale tu pisze CAN BE a nie MUST /SHOULD BE…
    Zatem, raczej nie należy oczekiwać znajomości takiego zapisu przez wszystkich wjeżdżających do UK, a co za tym idzie: przechowywania skrupulatnie biletów promowych…

    [/quote]

    Niestety, Fatamorgano, przepis jest jasny jak mocz piwosza: to kierowca musi udowodnić że jeździ autem w UK poniżej 6 miesięcy. MOŻE to zrobić np. za pomocą biletów promowych. Może też w inny sposób: pokazując rachunki za przeglądy, serwis itp. auta poza UK nie starsze niż 6 miesięcy. Słowem ma obowiązek udowodnić że miał auto poza UK nie dalej jak pół roku temu.

    [quote:3af06de28f]

    A poza tym:
    (…)There are international agreements which provide for the temporary use of a vehicle in a foreign country for a limited time, usually six months in a 12 month period. A visitor to the UK may use a vehicle displaying foreign plates, provided that all taxes (including vehicle excise duty) are paid in their country of origin.(…)
    Usually 6 months, czyli sami nie podają ile dokładnie.
    Powie mi ktoś jak to naprawdę rozumieć???

    [/quote]

    6 miesięcy. Wyjątkiem są pojazdy używane w celu specjalnym, np. pojazdy dyplomatyczne, wojskowe itp.

    [quote:3af06de28f]

    (…)Used or unregistered vehicles brought into the UK will be allowed to circulate freely for six months in any 12 month period without the need to register.(…)
    Jak się to czyta, to wynika z tego, że kupując używany bądź niezarejestrowany wóz tu, w UK, można nim jeździć bez zarejestrowania przez 6 miesięcy… Ale to bez sensu, bo jak można jeździć bez zarejestrowania, skoro bez tego nikt nie sprzeda nam ubezpieczenia…
    Rozumiem, że mowa jest o obrocie na rynku takim autem, ale jak go nikt nie kupi po 6-ciu miesiącach z jakiegoś placu, to co wtedy???

    [/quote]

    I znowu kłania się Twoja umiejętność czytania ze zrozumieniem (zakładam że znasz znaczenie słów po angielsku):
    W sytuacji kiedy sprowadzisz (importujesz) samochów spoza UK możesz go circulate czyli wprowadzić w obrót handlowy (przewozić, przechowywać, wystawiać na sprzedaż). W ciągu tego czasu musisz go zarejestrować ale dopóki tego nie zrobisz, nie możesz nim jeździć po publicznych drogach. Auta z pewnością nikt nie kupi (chyba że na części) jeżeli go nie zarejestrujesz. Masz więc na to czas: pół roku.

    Dodam jeszcze jedną rzecz: jeżeli mieszkasz na stałe w UK (np. wynajmujesz mieszkanie na okres ponad pół roku) i sprowadzasz samochód z Polski, masz 6 miesięcy na jego rejestrację w UK. Jeżeli tego nie zrobisz, możesz spotkać się z zarzutem: nielegalny import. A to nie skończy się mandatem tylko wyrokiem sądowym i odsiadką. Na szczęście w kiciach też mają neta, więc będziesz mógł podzielić się nowymi doświadczeniami.

    #47129
    v-tec
    Członek

    Tak, zdarza mi się płacić mandaty, kiedyś zgarnęli mnie za niezapięte pasy (standardowe Ł30, ale nie zapłaciłem w terminie i dostałem pocztą na Ł45).
    Najciekawsze że po kilku miesiącach zgarnęli moją żonę prawie w tym samym miejscu także za pasy (another Ł30)
    Miałem także przyjemność z parking attendands (Ł30, a jakże). Zaparkowałem na residents only, bo płatne miejsca były wszystkie zajęte.
    Niestety wszystko zapłaciłem bo auto mam na ang. blachach, żona też i nie ma żadnego problemu ustalić nasz adres więc nie uciekniemy przed karzącą ręką sprawiedliwości 🙁
    Płacąc te mandaty pamiętałem że policja oraz parking attendants (city council) utrzymywani są za pieniądze z council taxu, który płacę a jakże 😕

    #47146
    fatamorgana
    Participant

    [quote:3b4b536eff]
    Znowu kłania się Twoja umiejętność czytania ze zrozumieniem (zakładam że znasz znaczenie słów po angielsku)(…)
    Masz więc na to czas: pół roku.[/quote]

    [quote:3b4b536eff]Jeżeli tego nie zrobisz, możesz spotkać się z zarzutem: nielegalny import. A to nie skończy się mandatem tylko wyrokiem sądowym i odsiadką. Na szczęście w kiciach też mają neta, więc będziesz mógł podzielić się nowymi doświadczeniami.[/quote]

    Uprzejmie dziękuję za pouczenie mnie i wyjaśniam, że moją intencją nigdy nie było podważanie Twej wiedzy ani zbędna polemika, lecz danie co niektórym do zrozumienia, że ja i wielu Polaków robimy inaczej, co nie znaczy, że wszystkie przepisy olewamy.
    Po prostu nie ma szans, aby wszyscy dokładnie tak robili jak Ty, zatem skoro tak jest, to nie ma sensu potępiać odmiennego zdania.
    Zaś Twa ostatnia uwaga niestety świadczy już jedynie o złośliwości, czego -prawdę mówiąc -się po Tobie nie spodziewałem…
    Nie śpiesz się tak z tym więzieniem…życie bywa bardzo przewrotne i czasami trafiają tam nie ci co trzeba, czyli bardzo praworządni obywatele jak Ty…
    Pozdrawiam i obiecuję, że nauczę się czytać ze zrozumieniem, ponieważ z reguły piszę późną nocą ta sztuka czasami mnie opuszcza.
    Cóż, zmęczenie…

    #47155
    7sisters
    Participant

    [quote:ad6b6cee23] Uprzejmie dziękuję za pouczenie mnie i wyjaśniam, że moją intencją nigdy nie było podważanie Twej wiedzy ani zbędna polemika, lecz danie co niektórym do zrozumienia, że ja i wielu Polaków robimy inaczej, co nie znaczy, że wszystkie przepisy olewamy.
    Po prostu nie ma szans, aby wszyscy dokładnie tak robili jak Ty, zatem skoro tak jest, to nie ma sensu potępiać odmiennego zdania.
    Zaś Twa ostatnia uwaga niestety świadczy już jedynie o złośliwości, czego -prawdę mówiąc -się po Tobie nie spodziewałem…
    Nie śpiesz się tak z tym więzieniem…życie bywa bardzo przewrotne i czasami trafiają tam nie ci co trzeba, czyli bardzo praworządni obywatele jak Ty…
    Pozdrawiam i obiecuję, że nauczę się czytać ze zrozumieniem, ponieważ z reguły piszę późną nocą ta sztuka czasami mnie opuszcza.
    Cóż, zmęczenie…[/quote]

    Drogi Fatamorgano, ten kraj, podobnie jak Polska (mam nadzieję) rządzi się prostymi zasadami: przestrzegasz prawa, nie będziesz miał do czynienia z jego przedstawicielami. Nie mają z tym nic wspólnego poglądy ani moje ani niczyje inne. W takim kraju praworządni obywatele nie znajdują się nagle w więzieniu, na szczęście. Tyle że OBOWIĄZKIEM każdego obywatela jest poznanie prawa w zakresie swojej działalności. Jeżeli np. sprowadzisz auto z Polski, Twoim obowiązkiem jest DOWIEDZIEĆ SIĘ na co pozwalają Ci przepisy. Jeżeli tego nie zrobisz, sam działasz na swoją szkodę, bo pchasz ręce między drzwi i na nic nie zda się tłumaczenie że nie wiedziałeś….

    Przepraszam jeżeli Cię uraziłem. Moim celem było zwrócenie uwagi Twojej a przede wszystkim innych Czytelników forum na wagę sprawy. Twoje postępowanie jest Twoją prywatną sprawą, ale lepiej żeby inni nie ładowali się w problemy po przeczytaniu naszej dyskusji.

    #47158
    Dana
    Participant

    A ja się zastanawiam dlaczego niektórzy tak upierają się przy jeżdżeniu tutaj polskim samochodem, podejrzewam, że wchodzą tu względy oszczędnościowe. No ale zastanówmy się trochę, polskim samochodem i tak trzeba przynajmniej raz w roku wrócić na przegląd do kraju. Koszt takiej podróży tam i z powrotem tak z grubsza licząc to mniej więcej cena tutejszego ubezpieczenia. Potem płacimy w Polsce przegląd, ewentualne naprawy (w końcu samochód ma już nie mały przebieg 😆 ) i polskie ubezpieczenie, fakt wychodzi taniej niż w UK ale ile tak naprawdę zaoszczędzicie 200 – 300 funtów. Nie jestem pewna czy gra warta świeczki i kłopotów.
    Istnieje jeszcze możliwość, że niektórzy panicznie boją się usiąść za kierownicą nie po tej stronie, no ale bez przesady, nawet ja jakoś sobie z tym poradziłam. Fakt, że do parkowania potrzebuję trzech wolnych miejsc parkingowych i prowadzę samochód (jak to mój mąż określa) jakbym wprowadzała lotniskowiec do portu, ale jeszcze nikogo nie przejechałam i już nawet przestałam chwytać za korbkę od szyby zamiast za drążek skrzyni biegów.
    Co bym radziła świeżo przyjeżdżającym to przyjechać polskim samochodem na pół roku, znaleźć pracę, trochę odłożyć i kupić samochód tutaj, to naprawdę jest wykonalne, a w razie problemów macie to forum, więc pytajcie.
    Myślę, że czasami nie warto bawić się we wrodzone cwaniactwo tylko poprostu użyć szarych komórek, życie może być wtedy o wiele mniej skomplikowane.
    Czego sobie i wszystkim forumowiczom życzę 😉

    #47162
    fatamorgana
    Participant

    Warning: get_class() expects parameter 1 to be object, null given in /home/kwiatkow/domains/leeds-manchester.pl/public_html/wp-content/plugins/bbpress-bbcode/class_bbpress2-bbcode.php on line 193
    Dana wrote:

    A ja się zastanawiam dlaczego niektórzy tak upierają się przy jeżdżeniu tutaj polskim samochodem, podejrzewam, że wchodzą tu względy oszczędnościowe. No ale zastanówmy się trochę, polskim samochodem i tak trzeba przynajmniej raz w roku wrócić na przegląd do kraju. Koszt takiej podróży tam i z powrotem tak z grubsza licząc to mniej więcej cena tutejszego ubezpieczenia. Potem płacimy w Polsce przegląd, ewentualne naprawy (w końcu samochód ma już nie mały przebieg 😆 ) i polskie ubezpieczenie, fakt wychodzi taniej niż w UK ale ile tak naprawdę zaoszczędzicie 200 – 300 funtów. Nie jestem pewna czy gra warta świeczki i kłopotów.
    Istnieje jeszcze możliwość, że niektórzy panicznie boją się usiąść za kierownicą nie po tej stronie, no ale bez przesady, nawet ja jakoś sobie z tym poradziłam. Fakt, że do parkowania potrzebuję trzech wolnych miejsc parkingowych i prowadzę samochód (jak to mój mąż określa) jakbym wprowadzała lotniskowiec do portu, ale jeszcze nikogo nie przejechałam i już nawet przestałam chwytać za korbkę od szyby zamiast za drążek skrzyni biegów.
    Co bym radziła świeżo przyjeżdżającym to przyjechać polskim samochodem na pół roku, znaleźć pracę, trochę odłożyć i kupić samochód tutaj, to naprawdę jest wykonalne, a w razie problemów macie to forum, więc pytajcie.
    Myślę, że czasami nie warto bawić się we wrodzone cwaniactwo tylko poprostu użyć szarych komórek, życie może być wtedy o wiele mniej skomplikowane.
    Czego sobie i wszystkim forumowiczom życzę 😉

    W sumie się zgodzę, ale nie do końca, ponieważ nie każdy ma tak samo i w grę wchodzą jeszcze inne względy, które są już private.
    Ponieważ jednak Wasze rozumowanie (bo już kilku osób się doliczyłem) zmierza do przewidzianego przeze mnie kierunku wyjawię (choć nie lubię mówić o swoim stanie posiadania), że posiadam również wóz z kierownicą po prawej stronie ( o czym już kiedyś pisałem), ale ten polski jeszcze jest mi potrzebny…
    Bynajmniej nie wyłącznie ze względów oszczędnościowych lecz PRAKTYCZNYCH.
    Zadowoleni?
    Pozdrawiam.

    #47181
    kunegunda
    Participant

    KUPMY SOBIE WSZYSCY ROWERY I NIE BEDZIE TEMATU.
    A I TROCHE ZDROWIEJ BO NA ANGIELSKIM ZARCIU ZAPEWNE DUZA CZESC Z NAS MA JUZ NIEZLE BOKI 🙂

    #66115
    caban
    Participant

    ja jezdze polska fura od sierpnia 2006, jak narazie nie mam z tym problemow, chociaz mam na koncie zdjecie z kamery i 3 mandaty za parkowanie! bylo to juz jakies 3 miesiace temu, jestem ciekaw czy bede za to placil? czy jest ktos z podobna sytuacja? pozdro PL

    #66121
    fatamorgana
    Participant

    Jak gdziekolwiek podawałeś numer reju. pojazdu do jakiegoś dokumentu urzędowego, czy aplikacji, to samochód znajdzie się prędzej czy później w systemie danych.
    Licz się też z tym, że im dłużej masz te auto, tym szybciej "praworządny" sąsiad zakapuje Cię do glin, czy DVLA…
    Anglicy też umieją być wredni.
    Mnie ostatecznie- po łącznie 17 miesiącach nikt auta nie zabrał, choć mandaty były i co ciekawe- samochód był w danych miejskich z powodu przeklętego parking permit od początku niemalże.
    Jednak kiedyś ktoś nasłał mi gliny, które zrobiły kompleksowe oględziny, zarejestrowały wszystko na video i…poprosiły o wszystkie dokumenty wozu (co najciekawsze, zjawili się akurat w dzień utraty wazności polisy… 😯
    Ostatecznie olałem ich i nie poszedłem, ale i tak potem musiałem do nich wstąpić, bo….jakieś mendy mi te auto …ukradły!
    Zastanawiałem się, czy wtedy nie wyjdzie, że miałem się zgłosić, ale nikt mnie o nic nie pytał, zaś ponieważ auta nie było, więc i sprawa się sama wyjaśniła.

    🙂

Wyświetlanych postów: 15 (wszystkich: 16)
  • <a href="/login/">Zaloguj się</a> aby odpowiedzieć. Nie masz jeszcze konta? <a href="/login/?action=register">Zarejestruj się</a>.