Strona główna Działy Hobby Wierni Kibice na Mecz Wierni Kibice na Mecz

#134643
piotr2010
Członek

To ja za przeproszeniem mam w dupie tę patologię, każdy punkt widzenia, z którego wynika, że wszyscy tolerują takie zachowanie i mam w dupie całą tą kibolską zgraję.
Najbardziej prawidłowa i zdrowa reakcja na takie zachowanie to zgoszenie delikwenta do ochrony. Nic nie usprawiedliwia litara. Próby stworzenia zasony dymnej atakując GW nic mnie nie obchodzą. Niech sobie jedni na drugich szczekają. Do chama możesz po chamsku, ale tę metodę stosuje się tylko na płaszczyźnie werbalnej. Czyny to już zupełnie inna para kaloszy.[/quote]
Widzisz jestes typowym Lemingiem ktory wierzy we wszystko co podaja Media Vide Tvn (Notabene zawiazane przez sluzby specjalne PRL-u)
i GoWno zalozone przez brata zbrodniarza sciganego listem gonczym Pseudo Polaka narodowosci Hebrajskiej.
Celowo nie podaje nazwy tego szmatlawca…
Gdybys nie widzial na filmiku jak on wyglada napisalbys ze jest prostakiem niewyksztalconym lysym miesniakiem bez mozgu bo taki obraz kibica propaguja wspolczesne mediaw Polsce i taki obraz miales wczesniej piszac tu na forum i hordzie troglodotowi miesniakow…
Litar to student nick z forum Detektyw dla innych Krzysztof .Nie jest prezesem Klubu kibica jak piszesz (ale dla ciebie rzetelnosc nie ma wartosci wazne aby powtarzac co media napisaly ze mial zakaz stadionowy i ma go w dupie to tez jawne klamstwo…)
Detektyw Vide Litar Krzysztof Markowicz jest prezesem Stowarzyszenia Wiara Lecha i nie jest to tylko dzialalnosc stricte kibicowska jest takze prezesem Ogolnopolskiego Zwiazku stowarzyszen Kibicow.
Gdybys troche siedzial w temacie to wiedzialbys ze zwiazek kibicow posredniczy w pracach sejmu odnosnie ustawy zakazujacej spozycie alkoholu na stadionach poniewaz Browary Piwne domagaja sie sprzedazy alkoholu podczas meczow Polskiej Extraklasy jak i takze EURO 2012 takze o jakiej patologi ty mowisz ???
Na meczach Lecha niezdarza sie abys ktos sie upijal,zygal plul poniewaz alkohol nie jest popularny i nie mozna zapanowac nad pijanymi kibicami dlatego wiekszosc na meczach Lecha Dopinguje wiekszosc sie zna i nie ma przypadkowych osob a jesli sa musza sie dostosowac to zachowan kulturalnej wiekszosci Nikt nie idzie sie najebac na mecz..jak to ma miejsce podczas meczow reprezentacji gdzie duzo piknikow i przypadkowych osob
Po drugie zacytuje ci szmatlawa
Pierwszy kibol RP – cd. Szef Ogólnopolskiego Związku Stowarzyszeń Kibiców i kibol Lecha Poznań, który opluł na meczu rodzinę, ma na koncie wyrok za bójkę i zakaz stadionowy. – Wiedzieliśmy o tym, wybierając go na prezesa. Broniłem go przed sądem – mówi adwokat Andrzej Pleszkun, wiceszef Wiary Lecha.
W piątek opisaliśmy, jak Krzysztof Markowicz (ksywa "Litar"), szef Wiary Lecha i Ogólnopolskiego Związku Stowarzyszeń Kibiców, popycha, opluwa i wyrzuca z trybuny poznańskiego stadionu mężczyznę i jego żonę. Działo się to na meczu Polski z Wybrzeżem Kości Słoniowej, na otwarcie stadionu w Poznaniu – pierwszej gotowej polskiej areny na Euro 2012. Atak "Litara" nagrały kamery monitoringu. Film pokazaliśmy na wyborcza.pl.
[…]
Jak ustaliła "Gazeta", Markowicz miał już konflikt z prawem. Chodzi o wydarzenia z marca 2003 r., gdy tzw. mecz podwyższonego ryzyka rozgrywał Śląsk Wrocław z Arką Gdynia. Na ulicach Wrocławia doszło do kibolskiej bitwy. Na pomoc Arce przyjechały cztery autokary uzbrojonych w noże i tasaki kiboli Lecha Poznań. Po bijatyce od ciosu nożem zmarł jeden mężczyzna, kilkunastu było rannych. Ponad sto osób aresztowano – wśród nich był Krzysztof Markowicz, który spędził wtedy za kratami trzy miesiące. Natychmiast dostał od sądu trzyletni zakaz wstępu na stadiony, a po procesie rok więzienia w zawieszeniu za udział w bójce. Markowicz przyznał się do winy i dobrowolnie poddał karze.
[…]
Źródło: Gazeta Wyborcza
To się nazywa manipulacja i "rzetelne" przedstawienie sprawy 🙂 Ręce po prostu opadają jak się czyta te głupoty wypisywane przez GW …
Widzisz sa to jawne klamstwa na meczu oplul tego Goscia w Bialyn dresie tak nikt tego nie popiera to nie tak powinien sie zachowac i nikt tego nie podwaza sam Krzysztof przeprosil za swoj czyn …
Bandyci z gówna stosują starą metodę, sami zwoływali do bójek i nielegalnych ataków na Marsz Niepodległości, hołotę i homoseksualistów, sami nawoływali wielokrotnie do łamania wszelkich swobód i praw obywatelskich względem osób które upatrzyli sobie na cel.
Stare, ubeckie metody a więc:
-kreowanie własnych faktów które nie zaszły i własnej rzeczywistości
-wyolbrzymianie tychże poprzez stosowanie socjotechniki (np. najróżniejszych określeń pejoratywnych wiadomo że gorzej kojarzy się "zamaskowany chuligan" niż "chłopiec z chustką na szyi sprzeciwiający się inwazji faszystów")
-kojarzenie danej nazwy czy nazwiska wszem i wobec z tymi faktami
-utrwalanie, rozsyłanie do wszystkich innych mediów, piętnowanie
-tworzenie pewnego ostracyzmu (który de facto jest wbrew wszelkiemu prawu i wszelkiej logice – ktoś napiętnowany "faszystą" czy "chuliganem" z niewiadomych przyczyn,prawnie nie uzasadnionych, traci też wszelkie prawa publiczne tylko z racji tego że jest tym kim jest – a więc stosowanie najbardziej ordynarnej dyskryminacji)
Walkę tę gówno prowadzi od dawna przeciwko wielu ludziom – tylko zjednoczenie tych opluwanych może dać jakąś szansę w walce z tymi kłamliwymi świniami. Powszechny bojkot i przekazywanie za pomocą rozmów "oko w oko" oraz wszelkich (szczególnie nowoczesnych i możliwie niezależnych – jak internet) mediów, to jedyna metoda która może złamać imperium kłamstwa.
Karygodne sa inne wierutne klamstwa i tylko klamstwa ze wypchnal meszczyzne ze oplul kobiete za to ze mieli barwy narodowe itp… ze mial zakaz stadionowy ze mial sprawe sadowa ,ze poddal sie karze ze bral udzial w bojce we Wroclawiu to jawne klamstawa …i manipulacja i dla kogos nie zorietowanego w temacie to bedzie prawda dla takiego leminga jak ty … Bo przeciez Taka poczytna Gazeta nie moze klamac Telewizja nie moze klamac…
Jedna sprawa przeciwko Gazecie Stowarzyszenie juz wytoczylo i sprawa jest w toku teraz bedzie druga sprawa za pomowienia i klamstwa…
I podejrzewam ze podobnie jak byly Prezes Legi pan Ostrowski Tak samo psedo Redaktorki Zytnicki i Szadowski bede musieli publicznie przeprosic za swoje klamstwa…
Twoj argument rozbija sie o kant Dupy Bo ten mecz byl Meczem Reprezentacji i PZPN byl organizatorem Gdyby Mecz byl na Lechu Pewnie Krzysztof moglby poprosic Ochrone
Czyj jest ten stadion? Oto jest pytanie
Na jakiej więc podstawie pan Litar ze świtą uzurpowali sobie w ogóle prawo do egzekwowania swoich niepisanych zasad dotyczących meczów Lecha na meczu reprezentacji? – zastanawia się nasz czytelnik.
Chciałbym poruszyć pewną kwestię dotyczącą całego zajścia, którą, jak widzę, mało kto tu dostrzega, a która moim zdaniem jest kluczowa.
Większość osób dyskutuje o mniej istotnych sprawach, takich jak to, czy pan Litar pluł czy nie, a jeśli tak, to na tego mężczyznę, czy też może na kobietę itd. Natomiast nikt chyba nie zwrócił uwagi na rzecz podstawową. Mianowicie na to, że tamten mecz: 1. Był rozgrywany przez reprezentację Polski. 2. Odbywał się na stadionie należącym do miasta. 3. Był organizowany przez PZPN.
Dlatego też, na moje oko, ten mecz nie miał żadnego związku z Lechem. Jedynie był on rozgrywany na obiekcie, którego jednym z innych użytkowników jest Lech. Takim użytkownikiem jest też i Warta Poznań, i pewnie mógłby być też jeszcze kto inny. Zatem moim zdaniem kibice Lecha, którzy byli na tym meczu, jakkolwiek to obrazoburczo nie zabrzmi, byli gośćmi. Takimi samymi, jak i kibice innych polskich klubów, a nawet osoby, które nie kibicują klubom, a jedynie miały chęć obejrzenia reprezentacji. Tak samo kibice Lecha gośćmi mogli być na koncercie Stinga lub będą na meczu Euro 2012. I dotyczy to także II trybuny. Wydaje mi się, że to, że ta trybuna jest miejscem dla najzagorzalszych kibiców, jest prawdą w przypadku meczów Lecha. Tak to bowiem kibice Lecha sobie uzgodnili. Ale nie widzę powodu, żeby takie uzgodnienia poczynione przez jednego z użytkowników stadionu miały być zobowiązujące dla kogokolwiek innego, kto z niego korzysta (tu: PZPN). Tak samo jak nie widzę powodu, aby ktoś z Lecha miał się o te ustalenia upominać na meczach Warty, czy innych. Logiczną konsekwencją tego wywodu jest więc moje pytanie: Na jakiej więc podstawie pan Litar ze świtą uzurpowali sobie w ogóle prawo do egzekwowania swoich niepisanych zasad dotyczących meczów Lecha? Rozumiem, choć nie usprawiedliwiam, że ktoś mógłby się zdenerwować na przykład w sytuacji, gdyby kto inny wyciągnął szalik dajmy na to Legii. Natomiast nie pojmuję, dlaczego ktoś, kto przyszedł na Stadion Miejski, na mecz reprezentacji, miałby się stosować do tego, co sobie poustalali kibole Lecha w sprawie swojego sposobu użytkowania stadionu podczas meczów Lecha. Myślę, że to o tę sprawę należałoby najpierw zapytać kibiców Lecha. Na koniec warto zauważyć jeszcze jedną rzecz. Podobno w tym zajściu poszkodowane były osoby z okolic Poznania. Jednak skoro bilety były dystrybuowane przez PZPN, przez internet, to przecież mogły je kupować osoby z innych regionów Polski. Czy PZPN informował o tym, jakie warunki obowiązują na trybunie II? Nie wiem, ale podejrzewam, że nie. Dlatego też uważam, że istniała i w przypadku kolejnych takich meczów też będzie istnieć możliwość, że znajdą się tam osoby spoza naszego regionu, które nie słyszały o jakichś niepisanych zasadach kiboli Lecha. Takie osoby mogły, z drugiej strony, dowiedzieć się z mediów o "najlepszych kibicach w Polsce", "fantastycznej atmosferze" itp. Po skonfrontowaniu tych doniesień z rzeczywistością trybuny nr 2 w takich spotkaniach, osoby te w takiej sytuacji z pewnością wyrobią sobie dużo bardziej negatywne zdanie o tym szeroko reklamowanym "poznańskim stylu kibicowania", a w konsekwencji pewnie też i o całym naszym mieście. I choćby dlatego warto tą sprawę drążyć dalej.
źródło : gw Poznań.