Święta tu, święta tam…

Różnice kulturowe między Polakami a Brytyjczykami są widoczne „gołym okiem”. Zgodnie z powiedzeniem „co kraj to obyczaj” każdego dnia zmagamy się choćby z przechodzeniem przez ulicę i to nie tylko z niepewnością, w którą stronę należy spojrzeć. Nie wiadomo także, czy ruszyć za tłumem na czerwonym świetle, czy, jak należy, czekać na zielone. Ponadto, w

Różnice kulturowe między Polakami a Brytyjczykami są widoczne „gołym okiem”.

Zgodnie z powiedzeniem „co kraj to obyczaj” każdego dnia zmagamy się choćby z przechodzeniem przez ulicę i to nie tylko z niepewnością, w którą stronę należy spojrzeć. Nie wiadomo także, czy ruszyć za tłumem na czerwonym świetle, czy, jak należy, czekać na zielone. Ponadto, w większości angielskich łazienek problemem staje się umycie rąk, wybór jest jasny: można to zrobić w lodowatej, albo gorącej wodzie. Woda ciepła nie istnieje. Zaczynając od kierownicy po prawej stronie i herbaty z mlekiem, kończąc na noszeniu sandałów w zimowy wieczór, różnimy się na każdym kroku. Dlatego nie dziwi fakt, że spędzanie Świąt Bożego Narodzenia również wygląda tu trochę inaczej.

Pomimo tak wielkiej komercjalizacji świąt na całym świecie i pomijania ich religijnego przesłania, w Polsce jest to wciąż tradycyjny okres. Oprócz przygotowywania potraw i kupowania prezentów, przede wszystkim, spotykamy się z rodziną i najbliższymi przyjaciółmi. W tradycji brytyjskiej jest podobnie. Różnice są widoczne dopiero, gdy zaczniemy porównywać sposoby samej celebracji Świąt.

WIGILIA

Zgodnie z angielską tradycją, w Wigilię powinno przyrządzać się świąteczne potrawy i dokończyć wszystkie przygotowania. Pod wieczór, dzieci mogły otworzyć jeden prezent, którym zazwyczaj była piżama. Następnie pozostawiały przekąski dla Św. Mikołaja, którego rolę na Wyspach, odgrywa Father Christmas. Współcześnie, Wigilijny Wieczór młodzi Brytyjczycy spędzają często na zabawie w pubie. Wigilia nie jest tu specjalnie uroczystym dniem, a „właściwe święta” liczone są dopiero od 25 grudnia.

PIERWSZY DZIEŃ ŚWIĄT

Ten najbardziej uroczysty i rodzinny dzień świąt w Wielkiej Brytanii. Różni się od naszego, przede wszystkim sposobem spędzania przedpołudnia oraz serwowanymi potrawami. Zaczyna się wcześnie, głównie z powodu dzieci, które podobnie jak w Polsce w Wigilię, tu rankiem, w nowych piżamach, otwierają prezenty. Pozostali raczą się w tym czasie angielską herbatą i przygotowują obiad. Powinien on zostać podany między godziną 12 a 15, gdyż o 15.00 właśnie, zaczyna się świąteczna przemowa Królowej. Jednak podobnie jak w Polsce, raczej rzadko można znaleźć dwanaście tradycyjnych dań na wigilijnym stole, w Anglii, nie wszyscy słuchają królewskich życzeń. W świątecznym, angielskim menu wigilijnego, polskiego karpia, zastępuje indyk. Występuje on w towarzystwie ziemniaczanego puree oraz rozmaitych warzyw i jarzyn, nie może oczywiście zabraknąć groszku. Na deser serwowany jest Christmas Pudding. Rzecz nam, Polakom zupełnie nieznana. Tradycyjny Christmas Pudding przygotowywany jest cztery, do pięciu tygodni przed świętami na bazie alkoholu, owoców, bakalii i cukru. Przed właściwym podaniem powinien zostać polany wysokoprocentowym likierem i podpalony. Po takim, ciężkostrawnym deserze pozostaje tylko relaks.

DRUGI DZIEŃ ŚWIĄT

Czyli Boxing Day. Pochodzenie nazwy tego dnia nie jest dla przeciętnego Brytyjczyka do końca jasne. Niektórzy kojarzą go z boksem, ponieważ popularne tego dnia są w telewizji, relacje z wydarzeń sportowych. Inni, z wymianą niechcianych prezentów w sklepie. Tradycja mówi jednak, że wieki temu, członkowie bogatych, angielskich rodzin pakowali do specjalnego pudełka jedzenie, czasem pieniądze i rozdawali je biednym oraz potrzebującym. Dziś, na cześć tego dnia, wysyłana jest żywność do biedniejszych krajów, a także rozdawane są przez pracodawców, świąteczne bonusy. W Boxing Day, czas spędzany jest w znany nam sposób, w gronie rodziny, często oglądając telewizję, rozmawiając, jedząc i relaksując się.

Pomimo wszystkich różnic jakie zauważamy każdego dnia, w zorganizowaniu otaczającej nas rzeczywistości, w zachowaniu, przyzwyczajeniach i humorze, współegzystujących z nami Brytyjczyków, trzeba powtórzyć, że najważniejsza idea Świąt jest zachowana. Dlatego nieważne czy tu, czy tam, ale jak spędzamy te święta i co jest w nich dla nas najistotniejsze.

Chcesz skomentować? Kliknij:
http://www.leeds-manchester.pl/forum//viewtopic.php?t=5229

Podobne artykuły

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked with *