Przyjechałem Wam podziękować…

Wczoraj w dniu 4/11, przybył do Londynu z pierwszą od czasu wyborów parlamentarnych wizytą zagraniczną Przewodniczący PO Donald Tusk. To szczególna wizyta, ponieważ zwycięski przywódca partii, która wygrała zdecydowanie ostatnie wybory, nie przybył do żadnej głowy państwa, ale do swoich wyborców na emigracji, którzy na Wyspach zdecydowanie poparli jego ugrupowanie. Spotkanie odbyło się w ratuszu

Wczoraj w dniu 4/11, przybył do Londynu z pierwszą od czasu wyborów parlamentarnych wizytą zagraniczną Przewodniczący PO Donald Tusk.

To szczególna wizyta, ponieważ zwycięski przywódca partii, która wygrała zdecydowanie ostatnie wybory, nie przybył do żadnej głowy państwa, ale do swoich wyborców na emigracji, którzy na Wyspach zdecydowanie poparli jego ugrupowanie.

Spotkanie odbyło się w ratuszu dzielnicy Ealing, bardzo licznie zamieszkanej przez Polaków. Rozpoczęło się punktualnie o godz. 5:00 pm gdy w asyście pani burmistrz dzielnicy oraz przedstawicieli lokalnej władzy a także towarzyszących mu polityków z PO, Przewodniczący zasiadł na dużej Sali ratusza. Wraz z nim do ratusza przybyli: premier Kazimierz Marcinkiewicz, poseł Krzysztof Lisek (organizator) oraz Grzegorz Schetyna- typowany na jednego z ministrów.

Duża sala, wypełniona przede wszystkim zwolennikami Donalda Tuska i jego partii, oraz tłumem dziennikarzy wszelakich mediów wysłuchała najpierw szczerych podziękowań, za „głosy oddane właściwie” a także krótkiego podsumowania wyborów.

Donald Tusk w nieco żartobliwy sposób skomentował niedawne wybory oraz wynik wyborczy największego konkurenta- PIS-u.W dość krytycznym, ale bardzo wyważonym, kulturalnym i nienapastliwym tonie ocenił całą działalność i dokonania ostatniej ekipy rządzącej, podkreślając przede wszystkim zupełnie inne podejście swojej partii do każdego obywatela, wyborcy czy podatnika. Zwrócił tez uwagę na kilka zasadniczych zmian, jakie w porównaniu do ustępującego rządu muszą nastąpić od momentu przejęcia władzy przez jego partię.

Najważniejsze to poprawa wizerunku Polski na arenie międzynarodowej- ze szczególnym uwzględnieniem Unii Europejskiej oraz stosunków z Niemcami, poprawa relacji ze społeczeństwem i zmiana nastawienia władzy do obywatela, a także uproszczenie pewnych procedur, które w połączeniu ze znaczną biurokracją są według niego nadal czynnikami niepotrzebnie hamującymi szybszy rozwój polskiej gospodarki i przedsiębiorczości.

Podkreślony został negatywny wpływ sposobu sprawowania władzy przez braci Kaczyńskich na większość obywateli, a przede wszystkim na tych, którzy wyjechali na Wyspy.

Wśród zebranych dominowali ludzie młodzi, którzy w kilku wypowiedziach dali wyraz swej dezaprobacie tego, co się niedawno działo na scenie politycznej w Polsce. Bardzo negatywnie oceniono wojny na teczki, wykorzystywanie CBA i CBŚ do politycznych porachunków.

Donald Tusk bardzo wyraźnie zapowiedział, że chce całkowicie zerwać z takim trybem sprawowania władzy oraz że będzie się starał, aby jego rząd stosował prawo a nie je wykorzystywał przeciwko komuś stosując chwyty poniżej pasa.

Wywołało to oklaski na Sali. Tak samo jak brzmiąca szczególnie ważnie dla nas- Polonii w UK- zapowiedź natychmiastowej abolicji podatkowej, po utworzeniu rządu. Przypomnijmy, że oprócz samej przedwyborczej wizyty Donalda Tuska w Anglii, był to jeden z tych tematów, które właśnie nastawiły do PO przychylnie większość Polonii brytyjskiej. Nowy rząd postarać się ma o to, aby sprowadzić jak najwięcej młodych i zdolnych ludzi z powrotem do kraju, ale dopiero po stworzeniu im lepszych i bardziej przyszłościowych warunków do życia i pracy.

Przewodniczący odpowiedział też na wiele pytań z Sali. Poruszane kwestie dotyczyły min. ułatwień w dziedzinie zakładania i rozwijania firm (tu padła zapowiedź, że będzie to czynione na sposób brytyjski!), uproszczenia procedur, likwidacji utrudnień w zawodach elitarnych (prawnicy), udziału kobiet w nowym rządzie (Przewodniczący wymienił kilka nazwisk, które mają na pewno znaleźć się w nowym rządzie- przede wszystkim Julię Piterę- zwaną „Szeryfem w spódnicy”), zrównania ich praw i zniesienia pewnej dyskryminacji w pracy, oraz walki z korupcją.

Powiedziano też o nowym pomyśle na funkcjonowanie odpolitycznionej telewizji publicznej (min. likwidacji abonamentu kosztem zmniejszenia nadmiernych jej wydatków).

Jedną z poruszonych kwestii była też paląca coraz bardziej sprawa organizacji Euro 2012 w Polsce. Przyszły premier zapewnił i obiecał, że „Euro 2012 na pewno odbędzie się w Polsce, nawet gdyby wiązało się to z trudnymi decyzjami”. Stwierdził też, że ostatnie pół roku w tym temacie zostało kompletnie zaniedbane.
Nie raz na Sali zapanowała wesołość, gdy Donald Tusk coś obracał w żart, celnie przy tym krytykując politycznych rywali, w tym słynne „cytaty z Kaczyńskich”. Burzę oklasków wywołały pytania z komentarzami młodych ludzi, którzy stanowczo i pewnie określili swój stosunek do tego, jak nazwał niektórych emigrantów jeden z braci Kaczyńskich (słynni „nieudacznicy”), pytając: „Czy nas ktoś za to przeprosił?”

Głos zabrał również były premier, Kazimierz Marcinkiewicz, podkreślając potrzebę konsolidacji polskich ludzi biznesu i bankowości zarówno tu w Anglii (londyńskie City), jak i w Polsce.

Można było zauważyć, że wśród pytających dominowali młodzi i dobrze wykształceni ludzie. Ludzie, których Donald Tusk określił jako „kwiat narodu poza jego granicami”. Pytań z Sali było naprawdę wiele, ale czas ograniczony był do 2 godzin, zatem spotkanie zbliżało się do końca.

Od redakcji „Gońca Polskiego” Przewodniczący PO otrzymał symboliczną wielką kartę kredytową jako symbol kredytu zaufania, jaki daje mu Polonia brytyjska. Reakcją było małe zaskoczenie, podziękowanie oraz…obietnica kolejnej wizyty w Londynie, gdy obdarowany zostanie premierem nowego rządu.

Wśród gromkich okrzyków i braw oraz życzeń pomyślności a także odśpiewaniu „100 lat”, Donald Tusk zszedł ze sceny, kierując się w asyście swoich ludzi do wyjścia, ale licznie zebrana publika nie dała mu wyjść zbyt szybko. Było wiele kolejnych pytań, wiele sympatycznych słów no i oczywiście mnóstwo wspólnych zdjęć, dziennikarzy i liczna rzesza fotoreporterów.

Wielu chciało mieć fotkę z przyszłym premierem. Premierem, który jest postrzegany jako mający szansę być najlepszym w tej roli. Sam fakt, że Przewodniczący poprowadził to spotkanie bardzo pewnie i swobodnie, niemal żartobliwie i na luzie, stanowi o tym, że trafia on w gusta i oczekiwania zdecydowanej większość młodej emigracji na Wyspach.
Jest niejako człowiekiem, którego oczekiwali po ostatnich „wyczynach aroganckiej władzy”. Można było odnieść wrażenie, że oto zapowiada się nowa jakość władzy w Polsce. Silny i pewny siebie lider czołowej partii politycznej wypowiada poważne obietnice i wygłasza zapewnienia, które znajdują posłuch. Jedno jest pewne: Donald Tusk umiał i nadal umie przekonywać do siebie ludzi. Zwłaszcza młodych, oczekujących lepszej przyszłości dla siebie oraz swych rodzin. Stąd popularność określenia, jakiego D. Tusk chętnie używa: „Aby żyć dostatniej i się bogacić”.

Stara zasada mówi, że „w polityce nic nie ma za darmo”. Jaka będzie cena spełniania tych wszystkich obietnic i ile z nich zostanie spełnionych -pokażą najbliższe lata.


Kliknij aby powiększyć
Argumentacja
Kliknij aby powiększyć
Były premier

Kliknij aby powiększyć
Czy podołamy…
Kliknij aby powiększyć
Jako przyszły premier…

Kliknij aby powiększyć
K. Marcinkiewicz jak zawsze spokojny
Kliknij aby powiększyć
’Kwiat narodu’ na spotkaniu

Kliknij aby powiększyć
Młodzi pytają
Kliknij aby powiększyć
Nowy premier RP

Kliknij aby powiększyć
Nowy przywódca państwa
Kliknij aby powiększyć
Pełna sala w ratuszu

Kliknij aby powiększyć
Przekonywanie
Kliknij aby powiększyć
Przyszła władza

Kliknij aby powiększyć
Rozchwytywany przez media
Kliknij aby powiększyć
Rozmowy ze starszymi Polakami

Kliknij aby powiększyć
Sala ratusza
Kliknij aby powiększyć
Tłum zwolenników PO

Podobne artykuły

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked with *