Imigranci piją w miejscach publicznych
dodano: 21.01.2012
Moja Wyspa
Policja w West Yorkshire ma dość imigrantów pijących alkohol w miejscach publicznych.
Stróże prawa zdecydowali się na sfinansowanie druku plakatów ostrzegających, gdzie znalazły się komunikaty w aż siedmiu językach, w tym po polsku.
- Liczba spraw dotyczących picia w miejscu publicznym gwałtownie wzrosła od czasu pojawienia się w mieście dużej populacji imigrantów. Bardzo często te osoby tłumaczą, że nie rozumieją informacji o zakazach, które znajdują się na tablicach informacyjnych. Stąd też pomysł druku ulotek i plakatów w siedmiu językach. Po jakimś czasie zatrzymane osoby nie będą miały już wymówki, bo zniknie bariera językowa – mówi Mark Wheeler, policjant z Armley.
Sprzedawcy ze sklepów z alkoholem popierają pomysł policji. Ich zdaniem problem picia w miejscach publicznych nie dotyczy rzecz jasna tylko imigrantów, ale prawdą jest, że wśród zatrzymywanych, przybysze spoza UK zdarzają się bardzo często. Plakaty w wielu językach pojawiły się na witrynach sklepowych, w pobliżu pubów i barów. Teraz każdy imigrant może przeczytać, że za picie w niedozwolonym miejscu grozi mu kara grzywny w wysokości 500 funtów.
Małgorzata Słupska, MojaWyspa.co.uk


Co o tym sądzisz?
Liczba dodanych komentarzy: 2.
Komentowanie artykułów jest dostępne tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
Jestem zarejestrowanym użytkownikiem. Chcę się zalogować.
Nie posiadam jeszcze konta w serwisie Leeds-Manchester.pl. Chcę się zarejestrować.
A od kiedy to nieznajomość prawa jest okolicznością wyłączającą winę? Nieznajomość języka też nie powinna być wymówką! Nie znasz języka to zostajesz w Polsce i nie powinieneś nawet mieć prawa przekroczyć granicy - tak to powinno działać. Poza tym Polacy udają głupków i tłumaczą się idiotycznie bo w Polsce podobny przepis działa więc można się domyśleć że tu jest podobnie w tej kwestii... Karać, karać i jeszcze raz karać patałachów, nie 500 ale 5 000 GBP !
tynwald_hill, 2012-01-23 02:03:37.
czyli twoim zdaniem wielu krajanów na wakacje tylko nad Bałtyk...? i Niemców nie wpuszczamy - no chyba ,że mówią po polsku? a ja francuskiego nie znam a we Francji na wakacjach się świetnie bawiłem... kryterium znajomości języka do przekroczenia granicy odpada... a po drugie, to Anglicy tak samo zachowują się w Polsce i nie tylko... więc i tu i tu jest tak samo , żadna sensacja, nie ma się co podniecać
bolek, 2012-01-28 08:49:33.