click here for English version
Moja Wyspa

Imigranci piją w miejscach publicznych

dodano: 21.01.2012
Moja Wyspa

Policja w West Yorkshire ma dość imigrantów pijących alkohol w miejscach publicznych.

Stróże prawa zdecydowali się na sfinansowanie druku plakatów ostrzegających, gdzie znalazły się komunikaty w aż siedmiu językach, w tym po polsku.

Plakaty informujące o zakazie spożywania alkoholu w danym miejscu mają na celu obalenie podstawowego argumentu zatrzymywanych na gorącym uczynku imigrantów. Często bowiem zdarza się, że łamiący zakaz cudzoziemcy tłumaczą się, że nie znają angielskiego na tyle, aby rozumieć przepisy i treść na tablicach informacyjnych.
Problem jest dość poważny, bo jak wyliczono, policja z West Yorkshire w ciągu trzech ostatnich lat na tłumaczenia dokumentów i protokołów przesłuchań wydała ponad 3,3 mln funtów. Dlatego też pojawienie się plakatów w języku słowackim, czeskim, polskim, rosyjskim, łotewskim, litewskim i angielskim ma być sposobem, który w końcu ukróci dziwne tłumaczenia imigrantów. Stróże prawa z West Yorkshire zatrudnili nawet policjanta mówiącego po polsku. Jego zadaniem była praca w terenie, docieranie do imigrantów i informowanie ich o konsekwencjach łamania przepisów.

- Liczba spraw dotyczących picia w miejscu publicznym gwałtownie wzrosła od czasu pojawienia się w mieście dużej populacji imigrantów. Bardzo często te osoby tłumaczą, że nie rozumieją informacji o zakazach, które znajdują się na tablicach informacyjnych. Stąd też pomysł druku ulotek i plakatów w siedmiu językach. Po jakimś czasie zatrzymane osoby nie będą miały już wymówki, bo zniknie bariera językowa – mówi Mark Wheeler, policjant z Armley.

Sprzedawcy ze sklepów z alkoholem popierają pomysł policji. Ich zdaniem problem picia w miejscach publicznych nie dotyczy rzecz jasna tylko imigrantów, ale prawdą jest, że wśród zatrzymywanych, przybysze spoza UK zdarzają się bardzo często. Plakaty w wielu językach pojawiły się na witrynach sklepowych, w pobliżu pubów i barów. Teraz każdy imigrant może przeczytać, że za picie w niedozwolonym miejscu grozi mu kara grzywny w wysokości 500 funtów.

Małgorzata Słupska, MojaWyspa.co.uk

Subskrybuj RSS

Bądź na bieżąco z artykułami.
Subskrybuj RSS

Ostatnie artykuły

Zaproponuj temat kolejnego artykułu

Chcesz, aby w naszym serwisie pojawił się artykuł na interesujący Cię temat?
Zgłoś to do naszych Redaktorów.

Podziel się tym artykułem z innymi

Dodaj artykuł na Wykop.pl Dodaj artykuł na Facebook Dodaj artykuł na del.icio.us Dodaj artykuł na Twitter Wyślij link znajomemu poprzez e-mail

Co o tym sądzisz?

Liczba dodanych komentarzy: 2.

A od kiedy to nieznajomość prawa jest okolicznością wyłączającą winę? Nieznajomość języka też nie powinna być wymówką! Nie znasz języka to zostajesz w Polsce i nie powinieneś nawet mieć prawa przekroczyć granicy - tak to powinno działać. Poza tym Polacy udają głupków i tłumaczą się idiotycznie bo w Polsce podobny przepis działa więc można się domyśleć że tu jest podobnie w tej kwestii... Karać, karać i jeszcze raz karać patałachów, nie 500 ale 5 000 GBP !

czyli twoim zdaniem wielu krajanów na wakacje tylko nad Bałtyk...? i Niemców nie wpuszczamy - no chyba ,że mówią po polsku? a ja francuskiego nie znam a we Francji na wakacjach się świetnie bawiłem... kryterium znajomości języka do przekroczenia granicy odpada... a po drugie, to Anglicy tak samo zachowują się w Polsce i nie tylko... więc i tu i tu jest tak samo , żadna sensacja, nie ma się co podniecać