click here for English version
Centralne Biuro Odszkodowañ UK
Leeds-Manchester.pl

Znajomość w sieci

dodano: 29.04.2011
Leeds-Manchester.pl

Do wyboru, do koloru

Nasza-klasa, znajomapolonia.com, facebook, GoldenLine.pl – można by jeszcze dÅ‚uuugo wymieniać, a lista portali spoÅ‚ecznoÅ›ciowo-randkowych pewnie i tak siÄ™ nie zamknie. Każdy z nich jest inny, każdy ma co innego do zaoferowania. Mamy komercyjne giganty jak facebook, niekomercyjne portale religijno-randkowe jak znajomapolonia, serwisy o mniej lub bardziej sprofilowanej grupie odbiorców (grono – absolutnie wszyscy, znajomapolonia – wierzÄ…cy Polacy mieszkajÄ…cy poza krajem). Jednak cel każdego z tych portali jest jeden – umożliwianie ludziom nawiÄ…zywania znajomoÅ›ci w Internecie.

Im więcej, tym lepiej?

NiewÄ…tpliwie nawiÄ…zanie znajomoÅ›ci z drugim czÅ‚owiekiem jest wartoÅ›ciÄ… samÄ… w sobie – dziÄ™ki temu uczymy siÄ™ otwartoÅ›ci na inność oraz spoÅ‚ecznych zachowaÅ„. Ale czy to oznacza, że im wiÄ™cej znajomoÅ›ci nawiÄ…zujemy w sieci, tym wiÄ™cej wnoszÄ… one do naszego życia? Å»e dodawanie kolejnych osób do listy „znajomych” na facebooku czy gronie sprawia, że naprawdÄ™ nawiÄ…zujemy z tymi ludźmi życzliwÄ…, przyjacielskÄ… więź? 216, 309, 512, 203, 169, 409 – to tylko przykÅ‚adowe liczby osób dodanych do listy kontaktów wybranych  użytkowników grono.net. Na facebooku pojawiajÄ… siÄ™ liczby siÄ™gajÄ…ce nawet 713 osób albo i wiÄ™cej. Czemu wiÄ™c z uporem maniaka dodajemy do znajomych kolejne, coraz to nowsze osoby? W pewnym sensie wÅ›ród internautów wyksztaÅ‚ciÅ‚o siÄ™ poczucie, że „im wiÄ™cej mam znajomych, tym jestem fajniejszy” czy „bardziej wartoÅ›ciowy”. Czyli jeÅ›li ktoÅ› ma stale rosnÄ…cÄ… liczbÄ™ znajomych „na koncie”, wtedy jest postrzegany jako osoba „rozchwytywana”, popularna, na topie. Chodzi również o pewien sposób autopromocji. Wrzucanie nowych zdjęć, dodawanie linków, korzystanie z przeróżnych (czasem wybitnie bezsensownych) aplikacji – wszystko po to, by jak najczęściej wyÅ›wietlać siÄ™ na gÅ‚ównej tablicy portalu jako osoba aktywna, z jak najbogatszÄ… linkografiÄ… i fotogaleriÄ…. ZresztÄ… jest to caÅ‚kowicie zrozumiaÅ‚e w przypadku firm, zespoÅ‚ów muzycznych czy piosenkarzy, którzy wykorzystujÄ… te portale w celach promocyjny. Lecz, jeÅ›li chodzi o osoby prywatne, nietrudno oprzeć siÄ™ wrażeniu, że spotykamy siÄ™ tu z pewnym nadużyciem moralnym.

Samotność w sieci

OczywiÅ›cie nie nam oceniać, kto i w jakich celach korzysta z portali spoÅ‚ecznoÅ›ciowych. Jednak korzystanie z nich zawsze bÄ™dzie siÄ™ wiÄ…zaÅ‚o z pewnÄ… dozÄ… ekshibicjonizmu – obwieszczanie na forum wszem i wobec tego, w jakim znajdujemy siÄ™ nastroju, czego nam siÄ™ chce, czego nie, na co mamy ochotÄ™ czasem wydaje siÄ™ być aktem desperacji, rozpaczliwym krzykiem i proÅ›bÄ… o zauważenie. Paradoksalnie to osoby samotne, znudzone życiem, najczęściej wypisujÄ… takie rzeczy, a nie te „popularne” czy „rozchwytywane”. Czy nie lepiej przyznać siÄ™, przynajmniej przed sobÄ… samym, do swojej samotnoÅ›ci i logować siÄ™ tam, gdzie naprawdÄ™ mamy szansÄ™ poznać kogoÅ› wartoÅ›ciowego, kto znajduje w podobnej sytuacji życiowej, jest osobÄ… tego samego wyznania lub po prostu szuka przyjaciela? Chyba już najwyższa pora, by portale spoÅ‚ecznoÅ›ciowe zaczęły siÄ™ specjalizować w zaspokajaniu konkretnych potrzeb swoich odbiorców niż zmuszali ich – jak to siÄ™ zwykÅ‚o mówić w sieci – do „kolekcjonowania coraz to nowszych pokemonów” (okreÅ›lenie profilu użytkownika serwisu spoÅ‚ecznoÅ›ciowego). Może zamiast szukać znajomych w Irlandii na facebooku, lepiej zalogować siÄ™ do nieco bardziej kameralnej znajomej polonii?

ŹródÅ‚o: www.znajomapolonia.com

Subskrybuj RSS

Bądź na bieżąco z artykułami.
Subskrybuj RSS

Ostatnie artykuły

Zaproponuj temat kolejnego artykułu

Chcesz, aby w naszym serwisie pojawił się artykuł na interesujący Cię temat?
Zgłoś to do naszych Redaktorów.

Podziel się tym artykułem z innymi

Dodaj artykuł na Wykop.pl Dodaj artykuł na Facebook Dodaj artykuł na del.icio.us Dodaj artykuł na Twitter Wyślij link znajomemu poprzez e-mail

Co o tym sÄ…dzisz?

Liczba dodanych komentarzy: 3.

marketingowy belkot

W dobie konsumpcji, wokół której kręci się dzisiejsza rzeczywistość, słowo "mieć" nabiera coraz większego znaczenia. Tzw. "godne życie", często siłą rzeczy zmusza nas do zatracania się w żądzy posiadania. Świat wirtualny pozwala być anonimowym, lecz często podświadomie robimy coś, wbrew sobie, a do czego nigdy nie odważylibyśmy się w "realu". Wystawiamy cierpliwość innych na próbę, bawimy się w "berka" na forach internetowych, poznajemy ludzi różnej kategorii, zapominając o tym, co naprawdę powinno być dla nas ważne. I wcale nie byłoby w tym niczego złego, gdyby słowa "jakość", nie zastępowano tak często słowem "ilość". "Świat kręci się coraz szybciej", może dlatego nie mamy czasu na zastanawianie się nad tak prostymi sprawami, jak prawdziwa miłość, przyjaźń czy umiejętność dobierania słów w rozmowie z drugim człowiekiem. Wszystko szybko, krótko, w pośpiechu, hurtowo... Ilość znajomych na Facebooku, czy Naszej - Klasie często po prostu na pokaz, ma nas w jakiś sposób podbudować, dowartościować, by inni widzieli - nowe zdjęcia, nowe ciuchy, telewizor, samochód oraz to, jacy jesteśmy lubiani i "rozchwytywani"...

"Kolekcjonowanie Pokemonów" jest w takiej sytuacji określeniem jak najbardziej na miejscu i często ta ilość, wcale nie jest adekwatna do faktycznej liczby tzw. znajomych. To po prostu liczba, która ma innych informować o naszej wartości, nawet jeśli mieści się w niej również grono nie znanych nam osób, a których mamy w swojej sieci. Dziś najlepsze przyjaciółki, jutro już nie - koniecznie, w końcu w internecie jest w czym wybierać..., bo takich można mieć na pęczki. Dla niektórych osób nie liczy się jakość, a ilość. Nie pielęgnują uczuć, bo po co, nie pierwszy, nie ostatni, a świat, jak wielka hurtownia ma do zaoferowania "do wyboru, do koloru", wystarczy zarzucić sieci. Samotność w sieci pomimo takiego zasobu znajomych...? Wydaje się niemożliwe, ale właśnie to codzienne zamieszczanie komentarzy na Facebooku czy GG, jak bardzo jesteśmy zmęczeni po pracy, albo jakie fajne buty dzisiaj kupiliśmy, jest aktem desperacji, samotności, z której wielu z nas nie zdaje sobie nawet sprawy. Wielu ludzi w taki właśnie sposób popadło w głęboką depresję, bo mimo codziennych kontaktów z interesującymi ludźmi na necie, nic nigdy nie było zbyt długotrwałe. I nie jest to przede wszystkim bezpośredni kontakt z drugim człowiekiem. I choć internet w wielu przypadkach okazał się bardzo przydatny, choćby w związku z odnalezieniem wielkiej miłości, czy prawdziwych przyjaciół, jednak tylko dzięki umiarkowaniu i przestrzeganiu pewnych wartości nie dał się zwariować.